Najstarszy zapis słowa „fuck” pochodzi z 1310 r.

bghqbolcuaah2lhSłowo fuck w obecnym znaczeniu zapisano po raz pierwszy ponad sto lat wcześniej niż dotąd sądzono. Historyk dr Paul Booth z Keele University odnalazł je w aktach sprawy sądowej z 8 grudnia 1310 r. z Chester.

Wezwany do stawienia się przed sądem został wtedy niejaki Roger Fuckebythenavele (Roger Chędożący Pępkiem). Nie ma mowy o pomyłce, gdyż nazwisko pada w dokumentach aż trzy razy. Oskarżony nie stawił się na wezwanie w pierwszym terminie a potem jeszcze 25 maja następnego roku i 28 września – w efekcie został uznany za wyjętego spod prawa.

Booth dokonał odkrycia przeglądając bogaty zestaw zapisków z Cheshire z okresu rządów Edwarda II (1307-27). Na intrygujące nazwisko natrafił przypadkiem.

Historyk uważa, iż w rzeczywistości jest to przezwisko, które mogło zostać nadane z dwóch powodów. W pierwszym przypadku byłoby to złośliwe określenie niedoświadczonego kochanka, którego seksualne niepowodzenie zostało ujawnione w jakiś sposób. W innym razie może to być określenie półgłówka, kogoś, kto nie wie, jak odbywa się akt seksualny.

Podobne przezwiska nie są w średniowiecznych dokumentach angielskich czymś zupełnie wyjątkowym. Kolega dr Bootha z Keele University, dr Philip Morgan, podaje inne przykłady: Hunfridus de aureo testiculo (Humphrey Złotojajcy), czy Rogerus deus salvat feminas (Roger „Boże Uchowaj Kobiety”).

We wczesnośredniowiecznym angielskim fuck znaczyło „bić”, „uderzać”. Natomiast w dzisiejszym znaczeniu słowa fuck używano wtedy swive.

Problem ze starszymi znanymi zapisami, niż ten odnaleziony przez Bootha, polega właśnie na tym, że nie stosują tego wyrazu na określenie kopulacji. John Le Fucker (1278) to prawdopodobnie błędnie odczytany Tucker lub fulcher (żołnierz) – od czasu ogłoszenia tego odkrycia nie udało się go zweryfikować. Nazwiska Fuckebegger (1286/7), Simon Fukkebotere, Willm’i Smalfuk (ok. 1290) odnoszą się do wspomnianego wyżej bicia. Natomiast nazwa miejscowa Ric Wyndfuk (1287) ma związek z pustułką, która zwana była windfucker, czyli „ujeżdżająca wiatr”.

Za najstarsze właściwe zapisy uznawano dotąd pochodzący z poematu Flen flyys (ok. 1475), oraz późniejsze: poemat Williama Dunbara Brash of Vowing (1503) i dopisek na marginesie kopii traktatu Cycerona (1528).

Czy uznać Rogera Fuckebythenavele za najstarszy zapis słowa fuck w dzisiejszym rozumieniu debatuje obecnie redakcja Oxford English Dictionary.

Na zdjęciu u góry widoczny jest fragment dokumentu z nazwiskiem Fuckebegger (fot. Marc Morris).

Autor tekstu: Grzegorz Antosik

Podziel się

  • Facebook
  • Twitter
  • Email
  • Google Plus
Ten wpis umieszczono w kategorii Publicystyka, Wydarzenia i otagowano jako , , , , , , , , , , . Dodaj link do ulubionych. Dodaj komentarz lub zostaw trackback: Trackback URL.

4 Komentarze

  1. ziom
    Opublikowano 29 października 2015 o 23:15 | Link

    To taki wpis na siłę, słabe to. Tymczasem na the History Blog pojawił się wpis o znalezieniu w Danii cennego skarbu ozdób oraz monet z X wieku, przypisywanych kolekcji Haralda Sinozębego. I uwaga, wśród tych monet: „Besides the Arabic and Danish coins, the hoard also contains silver coins from England, Germany, Poland and the Czech Republic”
    Niestety nic więcej nie wiadomo a jaką monetę/monety z Polski chodzi, a podane źródło na ktore autor się powołuje, nie zawiera tych szczegółów.

    http://www.thehistoryblog.com/archives/39099

    Jak komuś się chce, to niech przeszukuje sieć.

    • Grzegorz Antosik
      Opublikowano 30 października 2015 o 11:44 | Link

      Artykuł to ciekawostka. A czy jest słaby zadecydowali Czytelnicy – w dwa dni miał tyle odsłon ile wszystkie pozostałe przez cały miesiąc.

      Znalezisko z Danii jest rzeczywiście bardzo ciekawe. Nie wykluczam, że mogę się nim zająć.

      • ziom
        Opublikowano 30 października 2015 o 23:53 | Link

        Mam nadzieję, że coś niebawem wypłynie.
        Tak mi się skojarzyło, że poza monetą polską warto też przyjrzeć się w tym znalezisku monecie określanej jako czeska. Pamiętam, że z jakimś denarem bodajże Bolesława było tak, że pierwotnie uznawano go za monetę czeską, zanim nie okazało się, że w istocie była monetą polską.
        Duńczyków lepiej sprawdzać ;)

        • Grzegorz Antosik
          Opublikowano 31 października 2015 o 10:28 | Link

          Zastanawiający jest wiek znaleziska. Wynikało by z niego, że do Danii trafiły pierwsze monety jakie zostały wybite w naszym kraju.

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany i nie będzie rozpowszechniany.

Możesz używać następujących tagów i znaczników HTML <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

*