Islandczycy mieli zamiłowanie do sportu

glimaGra w piłkę, zapasy, pływanie, akrobacje, wyścigi konne, łucznictwo to nie są wyłącznie dzisiejsze dyscypliny sportowe. Te i inne sporty znali już choćby średniowieczni Islandczycy. Remigiusz Gogosz, doktorant na Uniwersytecie Rzeszowskim, otrzymał grant na projekt badawczy w przyszłym roku akademickim “Rodzaje i znaczenie sportów w kulturze islandzkiej w średniowieczu oraz motywy ich wykorzystywania w sagach skandynawskich”, w ramach którego przybliży nam to zjawisko.

Dla przykładu, gra o nazwie knattleikr ściągała widzów z całej Islandii. Ta spektakularna rozgrywka mogła trwać od rana do wieczora. Zawodnicy podzieleni byli na drużyny ze swoimi kapitanami. W trakcie gry uderzali kijem twardą piłkę, choć dozwolone było też użycie ręki. Walka o piłkę wiązała się z bezpośrednim kontaktem między zawodnikami a jej wynik w znacznej mierze zależał od siły i sprawności fizycznej. Podobnymi grami i sportami zainteresowany jest Remigiusz Gogosz.

Projekt zakłada szeroką kwerendę źródłową. Gogosz zamierza wykorzystać wszystkie rodzaje sag islandzkich; oprócz tego księgi prawne, ale również źródła ikonograficzne, archeologię, nawet antropologię. Wyniki swoich dotychczasowych badań ocenia optymistycznie i uważa, że doszukał się prawie wszystkich rodzajów sportów, gier i zabaw.

- Najpopularniejsze to: glíma – zapasy, knattleikr – gra w piłkę, hestaþing – walki koni, pływanie, rzucanie skórami, a także różnego rodzaju próby sił – mówi Remigiusz Gogosz dla Mediewalia.pl. – Do gier zaliczam również picie i jedzenie, które nierzadko było rodzajem zawodów. Z pomniejszych “sportów” wymieniłbym również akrobacje, wyścigi konne, łucznictwo.

Przy tej okazji badacz natrafił też na nowy trop: – Ostatnio znalazłem poszlakę do walk psów, co jest bardzo ciekawe i zdaje się nikt tego nie zauważył.

Nie można jednak podchodzić do tego tematu nazbyt entuzjastycznie, biorąc wszystko za dobrą kartę. Naukowy sceptycyzm nakazuje w pewnych przypadkach ostrożność. – Bardzo mało informacji dostarczają nam źródła o narciarstwie czy łyżwiarstwie, mylnie postrzeganych jako sporty skandynawskie w okresie średniowiecza – dodaje Gogosz. – Byłbym tutaj bardzo ostrożny, i pomimo, że mamy znaleziska archeologiczne przedstawiające narty czy łyżwy, źródła praktycznie nie mówią nic o rywalizacji między ludźmi.

Środki na grant przeznaczone zostały z dotacji celowej Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego, służącej rozwojowi młodych naukowców oraz uczestników studiów doktoranckich. Historyk wykorzysta je na wyjazd do Kopenhagi do Instytutu Arniego Magnussona by dokończyć kwerendę. Oprócz tego spożytkuje je na XXXIV Seminarium Mediewistycznym w Poznaniu Fantazja a rzeczywistość w kulturze średniowiecznej Europy. Wynikiem badań będzie dysertacja “Hver er sterkastr?” Sports and Games of the Northmen in the Middle Ages. Role, Rules and Aspects. Study with the special focus on Saga Age Iceland, ale Gogosz przygotowuje również artykuł o sportach wojennych Skandynawów i pojedynkach (hólmganga) do francuskiej książki Armes et jeux militaires dans l’imaginaire médiéval.

Autor tekstu: Grzegorz Antosik

Podziel się

  • Facebook
  • Twitter
  • Email
  • Google Plus
Ten wpis umieszczono w kategorii Wydarzenia i otagowano jako , , , , , , , , , , , , , , , . Dodaj link do ulubionych. Dodaj komentarz lub zostaw trackback: Trackback URL.

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany i nie będzie rozpowszechniany.

Możesz używać następujących tagów i znaczników HTML <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

*