Czarny wiek dla ordynariuszy polskiego Kościoła

logokopiaJacek Maciejewski drugą połowę XIII wieku i początek następnego określił jako „czarny okres” dla ordynariuszy polskiego Kościoła. Historyk Radosław Kotecki z Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy stawia tezę, że sugerowaną przez źródła pisane eskalację przemocy należy cofnąć w czasie już na przełom XII/XIII w. Nieco światła na ten problem może rzucić nadchodząca we wrześniu konferencja „Ecclesia et violentia. Przemoc wobec Kościoła i przemoc w Kościele w wiekach średnich”.

- Problem nie jest wystarczająco oświetlony. Mój artykuł jest w zasadzie pierwszym i jedynym, w którym kwestię potraktowano szerzej. Sprawa powinna być dalej zgłębiana – mówi dla portalu Mediewalia.pl Radosław Kotecki, autor artykułu na ten temat w książce Profanum versus Sacrum.

Hańbieni i wieszani

Bolesław Rogatka jesienią 1256 r. pojmał biskupa wrocławskiego Tomasza I. Najpierw obwoził go na pośmiewisko roznegliżowanego a następnie zamknął na pół roku w wieży. Podobne problemy w 1282 r. miał biskup Krakowa Paweł. Wpierw pochwycił go Leszek Czarny by usadowić na drewnianym wozie ku pohańbieniu a zaraz potem pojmały go oddziały Henryka Probusa zajmujące Kraków.  W pierwszej dekadzie XIII w. Władysław Laskonogi w następstwie sporu z arcybiskupem Henrykiem Kietliczem wygnał benedyktynów z Mogilna i nękał duchownych rezydujących przy katedrze gnieźnieńskiej. Z kolei Konrad mazowiecki w roku 1239 kazał schwytać scholastyka płockiego Jana Czaplę i obwiesić jak złodzieja. Następnie polecił zdjąć go z szubienicy tylko po to, by ponownie powiesić go nad Wisłą, naprzeciw kościoła płockiego. To tylko garść przykładów ilustrujących zjawisko.

XIII stulecie stało się świadkiem największej liczby synodów i dekretów synodalnych w prowincji gnieźnieńskiej. Możemy w nich odnaleźć dowody reakcji kleru na narastającą przemoc. Legat Gwidon na synodzie wrocławskim w 1267 r. zagroził osobom dopuszczającym się podniesienia ręki na duchownego specjalnym rodzajem ekskomuniki latae sentaentiae, którą zdjąć mógł tylko papież oraz utratą majątku w całej parafii.

Kotecki zaznacza, że wiek XII pozostawił po sobie znacznie mniej źródeł pisanych niż następne, wobec czego nie da się na ich podstawie jednoznacznie stwierdzić gwałtownego wzrostu przemocy wymierzonej w Kościół. Istnieją jednak pewne przesłanki zdające się potwierdzać taką tendencję zawarte np. w statucie Crescente, wyrażającym obawy duchowieństwa o swoją przyszłość.

Chodzi o pieniądze

- Wydaje mi się, że główną przyczyną zjawiska była autonomizacja kleru jako grupy społecznej o wyraźnym statusie. Drugi czynnik to ogólny wzrost liczby kościołów parafialnych i gromadzenie dóbr przez kler na większą skalę – tłumaczy Kotecki. Była to chwila, kiedy na polski grunt zaczęły oddziaływać hasła reformy kościelnej. Reformatorzy przy każdej okazji podkreślali nadprzyrodzony charakter duchowieństwa co prowadziło do zadrażnień z możnymi w sferze ambicjonalnej. Usilnym staraniom o libertas ecclesiae towarzyszyło usamodzielnianie się Kościoła. Świeckim przywódcom nie w smak były uzyskiwane przez Kościół kolejne immunitety, przywileje i zwolnienia z opłat. Od XII w. szybko narastała własność kościelna i czerpane z niej dochody.

Dawniejsza literatura jako agresorów postrzegała głównie uciskanych chłopów. Kotecki uważa jednak, że nieliczne takie przypadki daje się obserwować dopiero od XIV w. Natomiast tak naprawdę napastnicy rekrutowali się głównie z rycerstwa i możnych. Najczęstszym przedmiotem sporów były dziesięciny. Rycerstwo notorycznie uniemożliwiało aparatowi kościelnemu ściąganie tej należności. Zajmowano zebraną z pól daninę a przypadki przemocy z tym związane przybierały skrajny charakter.
1-eaa7e83cdc
Kotecki nie wyklucza wytłumaczenia takiego postępowania płytką religijnością tej części społeczeństwa. Zaznacza, że „nasza wiedza w tej kwestii nie przedstawia się zadowalająco”. Nie należy pomijać faktu, że wpływ na konfliktowe rozwiązywanie zatargów mógł mieć zawód rycerzy, czyli prowadzenie wojen. „Chyba nie do końca zdają sobie z tego sprawę rodzimi mediewiści, skupiający się ciągle na tzw. etosie rycerskim, zapominając, że zespół cech kryjący się pod tym terminem ukazywał obraz rycerza takim, jak on powinien, nie zaś, jakim był w rzeczywistości” – stwierdził w swoim artykule Kotecki.

We wrześniu konferencja

W dniach 20-22 września odbędzie się na Uniwersytecie Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy konferencja „Ecclesia et violentia”, której organizatorem jest mgr Radosław Kotecki i prof. nadzw. dr hab. Jacek Maciejewski. – Mam nadzieję, iż lepiej poznamy kwestie przyczyn przemocy wobec kościoła w skali europejskiej, percepcję zjawiska przez duchownych i świeckich, a także dlaczego duchowni posługiwali się przemocą – zapowiada Kotecki.

Pozostaje czekać z nadzieją, że konferencja wypełni pewne luki w dotychczasowych badaniach.

Autor tekstu: Grzegorz Antosik

Podziel się

  • Facebook
  • Twitter
  • Email
  • Google Plus
Ten wpis umieszczono w kategorii Publicystyka, Wydarzenia i otagowano jako , , , , , , , . Dodaj link do ulubionych. Dodaj komentarz lub zostaw trackback: Trackback URL.

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany i nie będzie rozpowszechniany.

Możesz używać następujących tagów i znaczników HTML <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

*