Piastowie zbudowali państwo za arabskie srebro

dirhemChęć czerpania zysków ze szlaków handlowych i opodatkowania korzystających z nich grup ludności dysponujących dirhemami stanowiła jeden z głównych motywatorów ekspansji Piastów poza Wielkopolskę i warunkowała kierunki tej ekspansji. Intensywny napływ arabskiego srebra napędzał w X w. konkurencję i dawał zarazem Piastom możliwość opłacenia najemników – takie wnioski wyciąga ze swych badań dr Dariusz Adamczyk z Niemieckiego Instytutu Historycznego w Warszawie.

- Napływ związany był z reorientacją handlu dalekosiężnego, co potwierdza analiza skarbów z „barbaricum”: od lat 930-ych i 940-ych zmniejsza się on do Szwecji, zwiększa natomiast do Wielkopolski i na Pomorze – stwierdza Dariusz Adamczyk. – Umożliwione zostało to przez podłączenie się nowych centrów polityczno-handlowych pod handel, które były w stanie eksportować niewolników oraz futra (wiemy to z późniejszych źródeł pisanych).

Bogate szlaki kuszą wielkopolską elitę

Była to przede wszystkim fala samanidzkich dirhemów, wybijanych przeważnie w Samarkandzie i Taszkiencie. Przed rokiem 930 docierały już z Rusi na Podlasie, ale w ciągu następnych 20 lat napłynęły przez Mazowsze do Wielkopolski, gdzie w tym czasie rozpoczął się proces budowy potężnych grodów z wałami w konstrukcji hakowej. W połowie X wieku dirhamy napłynęły do Wielkopolski z Pomorza, co dowodzi, że Wielkopolanie nawiązali wówczas z Pomorzanami stosunki handlowe. O zjawisku tym wiemy dzięki zachowanym skarbom z monetami.

- Mieszko opłacał swoją drużynę w formie kruszcu i monet, które ściągał uprzednio w ramach trybutów i danin, co potwierdza relacja Ibrahima. Srebro posiadało więc kluczowe funkcje polityczne i reprezentacyjne dla nowych elit – mówi Adamczyk.

Chęć pozyskania arabskiego srebra motywowała piastowską elitę do działania. Z jednej strony dirhemy były wygodną formą przyjmowania trybutu od ludów ościennych, co odczuli Pomorzanie poddani zbrojnemu naporowi z Wielkopolski. Z drugiej strony warto było rozwinąć rynki pozyskiwania niewolników i futer by wymieniać to wszystko na srebro. Stało się to kluczowym elementem ekonomii politycznej Mieszka I i jego poprzednika/ów. Srebrem można było opłacić drużynę, najemników i „klientów” politycznych. W ten sposób władza centralna zyskiwała poparcie, budowała swoją pozycję, tworzyła aparat państwowy. Świadectwem tego jest wielbłąd ofiarowany przez Mieszka I cesarzowi Ottonowi III, o czym napisał Thietmar.

Samanidzi postawili na Europę Wschodnią

Samanidom, którzy w 875 r. objęli urząd gubernatorów w Transoksanii a w 900 r. opanowali Churasan i niedługo później Tabarystan, udało się przemieścić szlaki handlowe z Kaukazu na obszary na wschód od Morza Kaspijskiego. Głównym rynkiem obsługującym wymianę z Europą Wschodnią był Chwarezm. Samanidzi doprowadzili do rozkwitu handlu w tym kierunku i zaczęli wybijać specjalne monety skierowane do strefy „barbarzyńskiej”.

Pomorze i Połabie wciągnięte zostały do orientalno-bałtyckiej sieci handlowej już w IX w. W wieku X jedna droga prowadziła z Rusi północno-zachodniej przez Bałtyk do Gdańska i Wolina, druga – z grodów czerwieńskich lub wzdłuż Prypeci do Polski środkowo-wschodniej i na Mazowsze oraz dalej – na Pomorze. W latach 30-ych X w. bogactwo tego szlaku skusiło mieszkańców Wielkopolski. Napływ dirhamów zmniejszył się od roku 970, czyli od upadku chaganatu a około 1015 całkiem załamał. Wtedy jednak Bolesław Chrobry korzystał już w swym państwie głównie z niemieckich denarów.

Tematowi temu poświęcił swoją pracę habilitacyjną Dariusz Adamczyk pt. Silber und Macht. Fernhandel, Tribute und die piastische Herrschaftsbildung in nordosteuropäischer Perspektive, ca. 800-ca. 1100 (Srebro a władza. Handel dalekosiężny, trybuty a kształtowanie się władzy piastowskiej w perspektywie północno-wschodnioeuropejskiej, ok. 800- ok. 1100). Ukaże się ona pod koniec tego lub na początku przyszłego roku. Autor planuje również przetłumaczenie jej na polski. Monografia zaprezentuje też szerszą perspektywę, obejmującą całą strefę „barbaricum” od Chazarii i Bułgarii kamskiej po Hedeby i Wyspy Brytyjskie, czyli obszar cyrkulacji dirhemów. Poruszy także problem fal napływu monet niemieckich i anglosaskich w XI w.

Tymczasem wcześniej po polsku będzie można przeczytać artykuł Adamczyka w Wiadomościach Numizmatycznych – Trzecia fala napływu arabskiego srebra a powstanie „państwa” piastowskiego (z. 2, 2013 lub z. 1, 2014).

Autor tekstu: Grzegorz Antosik

Podziel się

  • Facebook
  • Twitter
  • Email
  • Google Plus
Ten wpis umieszczono w kategorii Publicystyka i otagowano jako , , , , , , , . Dodaj link do ulubionych. Dodaj komentarz lub zostaw trackback: Trackback URL.

4 Komentarze

  1. evi
    Opublikowano 12 marca 2017 o 17:53 | Link

    Do jakiego Gdańska? Taki ośrodek nie istniał w Xwieku. Były male gródki w Sopocie i w podgdanskim Otominie.

  2. hens
    Opublikowano 20 marca 2017 o 21:54 | Link

    Czyli cała habilitacja oparta została na jednej informacji Ibrahima? Czy może wynika z przewagi dirhamów w wykopaliskach?

    • Grzegorz Antosik
      Opublikowano 21 marca 2017 o 14:59 | Link

      Z pewnością nie można powiedzieć, że wszystko sprowadza się do Ibrahima. W artykule z resztą wspomniany jest Thietmar informujący o wielbłądzie Mieszka I. Skąd Mieszko go miał? Ośrodki handlu na międzynarodowych szlakach handlowych opisuje wiele źródeł. W przypadku naszych ziem nie mamy źródeł pisanych aż tyle, ale od dawna przykuwają uwagę skupiska skarbów, pochodzenie odkrywanych tam monet i daty ich emisji. Wskazują nam one skąd napływał określony pieniądz, gdzie i kiedy a przez to – jak funkcjonował szlak handlowy.
      Jeszcze nieco na ten temat:
      http://mediewalia.pl/publicystyka/europe-zbudowano-na-slowianskich-niewolnikach/

      • hens
        Opublikowano 21 marca 2017 o 18:58 | Link

        „szlak handlowy” nie oznacza budowy państwa za arabskie srebro. Za to pobrzmiewa w tej tezie stara koncepcja niemieckiej propagandy o slave=niewolnik. Ponieważ za żadne skarby nie dało się udowodnić kto niby tych niewolników pozyskiwał, to wymyślono, że sam Mieszko sprzedawał rodaków. Co byłoby typowe dla Germanów, ale nie dla Mieszka, jak wiadomo bardzo troszczącego się o swoje otoczenie.

        No, a któż to usiłuje udowodnić ten arabski wpływ na powstanie Polski, bo skandynawski jakoś też się nie sprawdził, no kto?

        No Niemiecki Instytut Wygibywania* Historii!

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany i nie będzie rozpowszechniany.

Możesz używać następujących tagów i znaczników HTML <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

*