Ogier prawdę ci powie

Recenzja: Agnieszka Łukaszyk, Wierzchowce Bogów. Motyw konia w wierzeniach i sztuce Słowian i Skandynawów, Triglav, 2012

Od zwierzchowce-bogowwierzęcia kultowego, za pomocą którego zasięgano wróżby decydując o najważniejszych sprawach całej wspólnoty do formy dziecięcej zabawki; od ośmionogiego Sleipnira do ofiary wbitej na pal w Guldborg – młoda historyk Agnieszka Łukaszyk prześledziła rolę, jaką odgrywał koń u Słowian i Skandynawów. Praca usystematyzowała dotychczasową wiedzę oraz ujęła w perspektywie badawczej doświadczenia nie tylko historii i archeologii, ale nawet etnografii i rekonstrukcji historycznej.

 Autorka nie jest szerzej znana, Wierzchowce Bogów są jej pierwszą książką, warto więc przedstawić ją kilkoma słowami. Łukaszyk ukończyła Wydział Historyczny UAM na kierunku Archeologia ze specjalnością średniowieczną. Pracuje w grzybowskim oddziale Muzeum Pierwszych Piastów. Materiały do książki zbierała nie tylko w Polsce, ale również w Niemczech a ponadto współpracowała z muzeami duńskimi i szwedzkimi. Zajmuje się ponadto archeologią eksperymentalną i odtwórstwem historycznym, co skrupulatnie zostało przez nią w czasie pisania wykorzystane.

Konie Słowian a konie Skandynawów

Książka dzieli się na cztery części. Dwie pierwsze to opisy wierzeń związanych z koniem u Słowian i Skandynawów, dwie pozostałe to motyw konia w sztuce obu ludów. Brakuje tutaj Bałtów i jest zastanawiające czemu zostali pominięci. Słowian od ich zarania silniejsze kontakty łączyły z Bałtami niż Skandynawami, można też wskazać podobieństwa łączące wszystkie trzy grupy ludów, także np. w zakresie będącej przedmiotem badania hippomancji. Rezygnację z osobnej części poświęconej Bałtom należy więc potraktować jako czysto arbitralną.

Porównania wierzeń Słowian i Skandynawów szybko uzmysławiają istniejące między nimi różnice. Częściowo wynikają one z tego, że nie powstały słowiańskie odpowiedniki sag, stąd mitologia Słowian jest znaczniej gorzej rozpoznana. Mogące istnieć analogie w sferze mitycznej nie dają się rozpoznać ze względu na brak materiału porównawczego. Z tego względu cudowne wierzchowce znane po imieniu, takie jak Sleipnir, Arwak i Alswid, czy Gullfaksi poddane zostały analizie tylko w partiach skandynawskich książki. Rumak Świętowita z Arkony czy czarny koń z Radogoszczy pozostają bezimienne a poświęcone im mity – nieznane. Różnice zauważalne są również w sztuce. Dla Słowiańszczyzny charakterystyczne są miniaturowe figurki koników z drewna i kory, natomiast ze Skandynawii znamy płaskorzeźby na kamieniach obrazowych.

Współczesne eksperymenty poszerzają wiedzę

Szczególnie interesujące są te partie książki, gdzie Łukaszyk odwołuje się do wiedzy pozahistorycznej. Wykorzystując na przykład etnografię porównuje wczesnośredniowieczne zabiegi hippomancji, podczas których przeprowadzano konia przez włócznie z nieodległymi nam czasowo podobnymi obyczajami z Rusi, gdzie dziewczęta przed Bożym Narodzeniem wróżyły o zamążpójściu przeprowadzając konia przez duchę lub hołoblę. Przypomniało mi to najlepsze wzorce badań religioznawczych wprowadzone przez Aleksandra Gieysztora, który odnajdywał podobne zdumiewające analogie na przykład w obrzędzie dożynkowym z udziałem bułgarskiego popa zestawianym z arkońskim żercą. Takie podejście badawcze dostarcza nam nie tylko nowych źródeł do uwzględnienia, ale również otwiera nowe drogi wejrzenia w religijność i jej praktyki, które, zdawało się, bezpowrotnie przeminęły dawno temu.

Równie ciekawe są wyniki eksperymentów przeprowadzanych z prawdziwym koniem. Udowodniły, że przebieg wróżby z przechodzeniem przez włócznie był silnie uzależniony od więzi konia z prowadzącym. Zwierzę bardzo szybko uczyło się bezbłędnie przechodzić nawet przez dziewięć włóczni, jeśli były dla niego widoczne. Reagowało też na znaki prowadzącego, którą nogą zaczynać pokonanie przeszkody. Znaki te nie musiały być widoczne i zrozumiałe dla publiczności. Wniosek z tego taki, że wróżebne konie z Arkony, Radogoszczy i Szczecina były przyzwyczajone do łatwego przechodzenia przez włócznie a kapłan miał decydujący wpływ na ich zachowanie.

Sporo ilustracji i… niedociągnięć

Książka ma raczej charakter popularnonaukowy. Co prawda sporo tam przypisów na dole strony, często zawierających łaciński oryginał cytowanych źródeł, ale napisana jest dosyć przystępnym językiem. Mimo to nużyć może monotonne opisywanie kolejnych figurek, zresztą raczej podobnych do siebie w szczegółach. Powinna to wynagrodzić bogata grafika książki. Łukaszyk nie oszczędziła czarno-białych ilustracji, zarówno archeologicznych planów stanowiska jak i szkiców rekonstruujących obrzędy, często własnego autorstwa. Na końcu znajdziemy ponadto kolorową wkładkę.

Pora przejść do słabych stron Wierzchowców Bogów. Przede wszystkim Łukaszyk nie zapoznała się porządnie z historią badań nad religią Słowian i Germanów. Widoczne jest to szczególnie w przypisywaniu różnym teoriom autorstwa religioznawcy Andrzeja Szyjewskiego. Tak naprawdę Szyjewski nie stworzył większości z nich. Po prostu jego Religia Słowian miała charakter popularnonaukowy, pozbawiony przypisów i z tego względu osobie nieobeznanej trudno jest się zorientować skąd autor czerpał informacje. O wiele można się też przyczepić do składu i korekty. Niestety sporo tu wpadek takich jak literówki czy niedopracowane szczegółowe legendy do ilustracji (na samej ilustracji brak zaznaczenia jakiegokolwiek elementu z legendy). Ponadto w bibliografii brakuje sporo tytułów książek wykorzystanych w tekście.

Podsumowując, warto tę publikację polecić wszystkim zainteresowanym religią i obyczajami Słowian i Skandynawów. Znajdzie się tu sporo rzeczy nowych i ciekawych, opisanych w przyjazny sposób. Natomiast jeśli ktoś nie jest naukowcem to raczej z większym zainteresowaniem będzie czytał część poświęconą mitom i obrzędom niż poświęconą kolejnym koniokształtnym artefaktom.

Tytuł Wierzchowce Bogów. Motyw konia w wierzeniach Słowian i Skandynawów
Autor Agnieszka Łukaszyk
Wydawca Triglav
Rok premiery 2012
Ilość stron 201
Ocena ocenaocenaocenaocenaocenaocenaocenaocenaocenaocena

Autor tekstu: Grzegorz Antosik

Podziel się

  • Facebook
  • Twitter
  • Email
  • Google Plus
Ten wpis umieszczono w kategorii Książki i otagowano jako , , . Dodaj link do ulubionych. Dodaj komentarz lub zostaw trackback: Trackback URL.

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany i nie będzie rozpowszechniany.

Możesz używać następujących tagów i znaczników HTML <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

*