O plemionach słowiańskich słów kilka

Recenzja: Lech A. Tyszkiewicz, Słowianie i Awarowie, Ossolineum, 2009

Slowianie-i-awarowieOdpowiadając jacy historycy wnieśli najwięcej do naszej wiedzy o początkach Słowian nazwisko Lecha A. Tyszkiewicza jest jednym z pierwszych jakie przychodzą na myśl. W jego pracach znajdujemy nie tylko znakomitą analizę dawnych tekstów, ale również konsekwencję co do wizji odtwarzanego świata naszych przodków, czasem rzekłbym nawet wizji śmiałej. Wydawnictwo Ossolineum zebrało rozproszone i trudno dostępne artykuły Profesora i dobrało je tematycznie. Powstała książka o słowiańskich plemionach Śląska i Łużyc oraz o wzajemnych stosunkach Słowian i Awarów.

Powiedziałbym, że może ona służyć jako uzupełnienie klasycznej pracy Tyszkiewicza Słowianie w historiografii wczesnego średniowiecza, która podsumowała i ułożyła dostępną wiedzę o okresie wielkiej migracji tego ludu. Ossolineum zbiorem Słowianie i Awarowie niejako pociągnęło zamysł podjęty nieco wcześniej przez Wydawnictwo Uniwersytetu Wrocławskiego, czego owocem były dwa tomiki artykułów Lecha A. Tyszkiewicza – Barbarzyńcy w Europie oraz Hunowie w Europie. Format i kolorystyka wydania Ossolineum nieco podobne do tego WUW-u oraz fakt braku powtarzających się tekstów zdają się sugerować, że była to kontynuacja świadoma.

Zasłużony autor

Co prawda podział taki nie został przez redakcję zaznaczony wprost, ale tematyka artykułów układa się w dwie części. Pierwsza dotyczy wczesnej (tzn. jeszcze przed ekspansją) obecności Słowian nad dolnym Dunajem oraz ich zależności od koczowników (Hunów, następnie Awarów). Część druga podejmuje problem podziałów plemiennych Śląska i Łużyc, przy czym jest to część znacznie obszerniejsza (i głównie dotyka Śląska). Pochodzą one z wydań z okresu 1981 – 2004.

Tyszkiewicz zajmuje dziś pozycję klasyka słowiańskiej historiografii. Jego metoda badawcza zakładała skupienie się na analizie źródła traktowanego jako przekaz faktów czasem przesłonionych przez konwencję, działając zupełnie autonomicznie wobec nauk pomocniczych historii, w czym bardzo przypominał innych tuzów studiów nad wczesną Słowiańszczyzną, takich jak Gerard Labuda. Taka jest też właśnie recenzowana książka, starająca się dociec co też średniowieczny autor miał na myśli. Dowiadujemy się z niej konkretnie kto gdzieś widział jakieś plemię, jak je nazywał, co o nim wiedział. Jest to świetne wprowadzenie do świata Słowian, dające podstawowe rozeznanie w źródłach.

Być albo nie być Słowian nad Dunajem

Wyborna jest analiza Tyszkiewicza dotycząca pochodzenia Słowian, która właściwie utrzymuje się do dzisiaj. W tym zbiorze zajmuje ona marginalną rolę. Zostaje pokrótce przytoczona jako podstawa do innych ustaleń, np. skąd wędrowali Słowianie w dół Dunaju i na Bałkany, albo czy Ślężanie wywodzą się od Silingów. W tym drugim przypadku nadmienię, że odpowiedź historyka jest w konsekwencji przyjęcia teorii allochtonicznej oczywiście negatywna oraz, co już mniej oczywiste, nazwę Śląska i Ślężan wywodzi od rzeki Ślęzy a nie od góry Ślęży, wbrew stwierdzeniu kronikarza Thietmara z Merseburga.

Zamiast streszczać co szanowny Autor napisał o każdym plemieniu po kolei wolę przedstawić spojrzenie z pewnego dystansu na jego twórczość. Tyszkiewicz był czołowym zwolennikiem obecności Słowian nad dolnym Dunajem jeszcze przed ich dobrze znaną ekspansją na Bałkany. Mieli tam podlegać huńskiej zwierzchności i popijać medos (czyli miód) i w takich to okolicznościach napotkał ich przebywający w poselstwie Priskos z Panion. Ponadto służyli przeprawą na monoksyloi (łodziach jednodrewkach w późniejszym okresie bezsprzecznie używanych przez Słowian) a uczta pogrzebowa Attyli została określona jako swojsko brzmiąca strava. I jak tu nie uwierzyć w Słowian przy ujściu Dunaju już co najmniej w V w.? Muszę wyznać, że sam w to długi czas wierzyłem. Przy bliższym oglądzie argumenty te tracą jednak znacznie na wyrazistości. Przede wszystkim jednodrewki nie były wyłączną specjalnością Słowian a podane słowa językoznawcy wywodzą z pnia praindoeuropejskiego i wskazują na używanie ich przez inne ludy, np. germańskie.

Powtarzalność wątków

Pewnego komentarza wymaga też sama prezentacja artykułów w zbiorze. Pochodzą one z ponaddwudziestoletniego przedziału czasowego, kiedy to Tyszkiewicz przy różnych okazjach wracał do tych samych problemów. Zostały poddane tylko niewielkiej korekcie przy okazji nowego wydania. Skutkiem tego jest wielokrotne powtarzanie się wątków w kolejnych artykułach, szczególnie zaś Czytelnik zostaje zmuszony do czytania raz po raz gdzie Tyszkiewicz lokuje poszczególne plemiona śląskie i na jakiej podstawie. Z tego powodu nieuniknione jest w trakcie lektury uczucie wtórności.

Czytelnikom Tyszkiewicza musi być znana jego maniera cytowania średniowiecznych dzieł wyłącznie w oryginale, czyli po łacinie i grece a ponadto także komentarzy do nich po niemiecku lub francusku. Z powodu tego językowego misz-maszu mało kto jest w stanie przebrnąć przez całość z pełnym zrozumieniem. Tym razem muszę pocieszyć, że cytaty są głównie łacińskie.

Lektura Słowian i Awarów jest nieodzowna dla wszystkich zainteresowanych podziałami plemiennymi Śląska we wczesnym średniowieczu, szczególnie z klasycznej perspektywy historyka. Natomiast Czytelnicy nastawieni ogólnie na wczesne dzieje Słowiańszczyzny mogą książkę potraktować uzupełniająco albo nawet zupełnie pominąć jeśli znają dwie osobne książki Tyszkiewicza o tym zagadnieniu.

Tytuł Słowianie i Awarowie. Organizacja plemienna Słowian
Autor Lech A. Tyszkiewicz
Wydawca Ossolineum
Rok premiery 2009
Ilość stron 260
Ocena ocenaocenaocenaocenaocenaocenaocenaocenaocenaocena

Autor tekstu: Grzegorz Antosik

Podziel się

  • Facebook
  • Twitter
  • Email
  • Google Plus
Ten wpis umieszczono w kategorii Książki i otagowano jako , , , , , , , , , , , , , , , . Dodaj link do ulubionych. Dodaj komentarz lub zostaw trackback: Trackback URL.

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany i nie będzie rozpowszechniany.

Możesz używać następujących tagów i znaczników HTML <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

*