Niezwykłe ciała wampirów

Recenzja: Ł.M. Stanaszek, Wampiry w średniowiecznej Polsce, NCK, 2016

wampiryBadając szczątki kostne zachowane na średniowiecznych cmentarzyskach antropolog fizyczny może pomóc wyjaśnić, w których przypadkach mamy do czynienia z ludźmi uznanymi za wampiry. Ponieważ przynajmniej kilkadziesiąt pochówków traktowanych jest przez archeologów jako antywampiryczne, Łukasz Maurycy Stanaszek postanowił skonfrontować, na ile podstawnie. Nieodzowna przy tym musiała być refleksja skąd brały się wampiryczne przekonania i jak rozpoznawać „wampiry”.

Książka Wampiry w średniowiecznej Polsce to odpowiednio przygotowana do druku wersja pracy magisterskiej Stanaszka obronionej z wyróżnieniem w 2000 r. w Zakładzie Antropologii Historycznej Instytutu Archeologii UW.

Już na pierwszy rzut oka zwracają na siebie uwagę walory estetyczne książki. Wampiry… otrzymały twardą, płócienną oprawę, gruby papier i szereg drzeworytów. Koneserzy docenią to nostalgiczne nawiązanie do książek wydawanych w PRL-u.

Praca podzielona została na dwie części. W pierwszej znajdujemy wyjaśnienie istoty i genezy wampiryzmu, zaś w drugiej – dociekania nad właściwym rozpoznaniem pochówków antywampirycznych. Całość wieńczy posłowie Leszka Gardeły Badania „wampirów” piętnaście lat później.

Wiara w wampiry (upiory, strzygi) występowała nie tylko w średniowieczu. W pewnym okresie Rzeczpospolita przeżywała wręcz plagę takich wierzeń wzbudzającą zadziwienie u obcokrajowców. Ludzie szukali przyczyn dotykających ich nieszczęść w zemście zza grobu. Dlatego zwłoki podejrzanych o bycie wampirem wykopywano, by uniemożliwić mu dalsze powroty poprzez przebicie kołkiem, obcięcie głowy i złożenie między nogi, odwrócenie plecami do góry, przygniecenie kamieniami, spalenie na stosie.

Największą wartością opracowania Stanaszka jest spojrzenie typowe dla antropologa. Dzięki temu znajdujemy tu cenne uwagi poczynione odnośnie występowania na zachowanym materiale kostnym z grobów antywampirycznych śladów zmian chorobowych mogących być odbieranymi przez otoczenie zmarłego jako kalectwo (naznaczenie). Stąd wysuwa Stanaszek słuszny wniosek, że ułomności fizyczne kwalifikowały daną osobę do podejrzenia o wampiryzm.

Cenne są spostrzeżenia odnośnie etapów rozkładu ciała po śmierci. Podsumowane zostały te zjawiska, które według zanotowanych źródeł często dawały asumpt do potwierdzenia słuszności podejrzenia o wampiryzm. Wskazać tu wypada nagromadzenie gazów w ciele, które odbierano jako tycie zmarłego a dźwięk ich wypuszczenia na skutek przebicia ciała kołkiem jako jęki. Naturalnymi zjawiskami tłumaczy się również wrażenie rośnięcia włosów i paznokci nieboszczyka, czy nabierania rumieńców.

Godny pochwały jest sceptycyzm badawczy Autora. Uznaje grób za pochówek antywampiryczny tylko wtedy, gdy przynajmniej dwie cechy na to wskazują (np. ułożenie zmarłego na brzuchu plus widoczna ułomność fizyczna). Czyni również kilka ciekawych uwag odnośnie złudnych przejawów zabiegów antywampirycznych (czaszka może się przemieścić w grobie bez ludzkiej pomocy; to nie żart). Skutkiem tego wszystkiego na kilkadziesiąt przypadków domniemanych grobów wampirów Stanaszkowi ostaje się ledwie 18 (stan na rok 2000). Wszystkie przedstawione są w aneksie, w który wyposażona została część nakładu – naukowcy powinni więc zwrócić uwagę, którą wersję nabywają. W książce znalazło się na szczęście również miejsce na wzmiankę, gdzie dokonano nowych odkryć w ostatnich latach.

Zarys pochodzenia wierzeń wampirycznych jest bardzo ogólny. Niewiele dowiadujemy się o najstarszych zapisach dotyczących tego zjawiska a wyjaśnienie jego pochodzenia animizmem nie dostarcza zbyt wielu szczegółów. Z drugiej strony akurat o tym dowiemy się więcej z innych popularnonaukowych książek o wampirach, choć niekoniecznie znanych Autorom, gdyż nigdzie nie wspominają choćby o klasycznym opracowaniu Erberto Petoi.

Najmniej przekonujące są rozważania o chorobach objawiających się podobnie jak opisy zachowań wampirów (porfiria), jako przyczynie powstania mitu wampira. Związki de facto kończą się na powierzchownych podobieństwach. W źródłach historycznych (średniowiecznych jak i starożytnych) nie znajdujemy opisów chorych na porfirię. Wampiryzm łatwiej połączyć z epidemiami o różnym podłożu, objawach i skutkach. Społeczeństwo dotknięte zarazą szukało jej wyjaśnienia odwołując się do oddziaływania istot nadprzyrodzonych.

Wampiry… to książka popularnonaukowa, która łączy niebanalną formę wydania z wkładem naukowym antropologii w zajmującym dla wielu osób temacie. To sposób na poznanie wampirów, naszych polskich, bez romantyzmu i fantazjowania; na poznanie kim „wampiry” były naprawdę.

Tytuł Wampiry w średniowiecznej Polsce
Autor Łukasz Maurycy Stanaszek
Wydawca Narodowe Centrum Kultury
Rok premiery 2016
Ilość stron 132
Ocena ocenaocenaocenaocenaocenaocenaocenaocenaocenaocena

Autor tekstu: Grzegorz Antosik

Podziel się

  • Facebook
  • Twitter
  • Email
  • Google Plus
Ten wpis umieszczono w kategorii Książki i otagowano jako , , , , , , . Dodaj link do ulubionych. Dodaj komentarz lub zostaw trackback: Trackback URL.

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany i nie będzie rozpowszechniany.

Możesz używać następujących tagów i znaczników HTML <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

*