Bolesława Krzywoustego życiowe przypadki

Recenzja: Stanisław Rosik, Bolesław Krzywousty, Chronicon, 2013

krzywoustyBolesław Krzywousty zalicza się w poczet najbardziej znanych i cenionych średniowiecznych władców Polski. Miłośnicy batalii czują się szczególnie ukontentowani znajdując w jego biografii tak wiele historii podbojów. Nieco w kontraście do tego znaczenia dla naszego kraju i ekscytującego życiorysu od dawna żaden historyk nie był zainteresowany poświęceniem mu szerszej publikacji. Tym bardziej biografia Bolesław Krzywousty Stanisława Rosika powinna zostać zauważona i doceniona.

Rosik podzielił książkę na pięć rozdziałów i prolog. Układ rozdziałów jest chronologiczny, za wyjątkiem ostatniego, gdzie znajdziemy ogólny portret Krzywoustego z nieco dalszej perspektywy. I tak najpierw poczytamy o młodości Bolesława, walkach z bratem Zbigniewem, pomorskich podbojach, o śmierci i testamencie, wreszcie o jego „krzywych” ustach i miejscu w panteonie władców.

Biografia to przede wszystkim efekt bardzo dokładnej analizy źródeł pisanych. Jeśli ktoś liczy na wyłowienie w związku z tym jakiś ciekawostek, to nie będzie zawiedziony, że wspomnę tylko demistyfikację bitwy pod Niekładzem 1120/21, do której, jak się okazuje, nigdy nie doszło. Podobnie Rosik rozprawia się z podręcznikową informacją o klęsce Bolesława w bitwie nad rzeką Sajó w 1132 r. Jak zauważa za Karolem Kollingerem, w samej bitwie miała wziąć udział tylko część polskich sił, bez księcia, gdyż ten unikał walnego starcia. Natomiast sam Bolesław został zaatakowany nie nad Sajó a w trakcie odwrotu z Węgier.

Pisząc o biografii Krzywoustego warto szczególnie zwrócić uwagę na stosunek autora do dwóch spraw: czym były „krzywe” usta Bolesława i czym był jego „testament”. W kwestii pierwszej bój między sobą toczą przedstawiciele dwóch koncepcji, nie ma bowiem pewności, czy owe „krzywe” usta oznaczały ułomność fizyczną, czy duchową. Zwolennicy pierwszej teorii wskazują często na odkryte w 1972 r. w płockiej katedrze szczątki ludzkie ze zdeformowaną szczęką (zapewne w wyniki komplikacji poporodowych), identyfikowane ze szczątkami Bolesława. Z kolei inni historycy uważają, że „krzywe usta” oznaczają krzywoprzysięstwo a konkretnie zarzucane przez Kosmasa złamanie obietnicy zapewnienia bezpieczeństwa bratu Zbigniewowi wracającemu z Czech. Rosik nie rozwiązuje tego sporu, choć raczej przychyla się do pierwszej wersji. Zauważa, iż przydomek Bolesława pojawił się po raz pierwszy w polskim środowisku w XIII w. bez jakiegoś pejoratywnego znaczenia. Podobne przydomki władców odnoszące się do ich fizycznej ułomności zyskiwali inni polscy władcy (Laskonogi, Plątonogi). Identyfikacja ze szczątkami płockimi nie musi być jednak słuszna – skaza fizyczna mogła być tylko defektem wargi, lub powstać w późniejszym etapie życia bez naruszenia kości szczęki (Anonim zw. Gallem do 1113 r. nie opisuje takiej cechy wyglądu).

W sprawie „testamentu” Krzywoustego Rosik pozostaje raczej zachowawczy. Potwierdza iż nowością tego aktu miał być tylko podział na większą ilość dzielnic niż dotychczas i wskazanie centralnej roli Krakowa. Pierwotną zasadą dziedziczenia był seniorat (starszeństwo, potwierdzone przez bullę papieską z 1210 r.), dopiero Wincenty Kadłubek napisał o konkurującej zasadzie primogenitury (pierworództwa) w efekcie sporu toczącego się w jego czasach. Krzywousty najprawdopodobniej biorąc przykład z sąsiednich Czech i Rusi wydzielił dzielnicę każdemu ze swoich synów zachowując jednak jedność państwa (przez zwierzchność jednego z nich nad pozostałymi). Nie miał zamiaru tworzyć stałej zasady dziedziczenia w kolejnych pokoleniach. Tworzono ją już w środowisku jego następców interpretując według własnych oczekiwań, co było w „testamencie”. Rosik nie daje odpowiedzi, czy „testament” (a właście „statut” lub „ustawa sukcesyjna”) miał formę spisanego dokumentu – wydaje się to możliwe. Wątpliwe natomiast, by sporządzono go dopiero w roku 1138 – Krzywousty musiał się zastanawiać już od momentu narodzin drugiego syna jak rozdzielić potomkom udział w dziedzictwie.

Narracja książki dostosowana jest do szerszego czytelnika i czyta się ją dosyć sprawnie. Są jednak momenty, gdy autor na dłuższą chwilę zbacza z tematu. Rosik opublikował kilka znakomitych prac o starej i nowej religii na Pomorzu i bez wątpienia jest w tym zakresie wybitnym specjalistą. Z tego chyba powodu znacznie rozbudowany został passus o chrystianizacji Pomorza, gdzie opis misji Ottona z Bambergu przyćmił przewodni motyw bohatera biografii. Druga rozbudowana dygresja pojawia się w drugiej części książki. Chrobrego i Krzywoustego łączą nie tylko ich znaczące dokonania wojenne i wzorowanie się drugiego z nich na pierwszym (przynajmniej według Galla). W przypadku obu mamy do czynienia z urwaniem się w pewnym momencie głównego źródła opisu ich życia (kroniki Thietmara w 1018 i kroniki Anonima zw. Gallem w 1113), przez co druga część ich żywotów jawi się dosyć enigmatycznie. Rosik wykorzystuje tę lukę pojawiającą się w pewnym momencie narracji do stworzenia zarysu państwowości Krzywoustego: administracji, Kościoła, podziałów społecznych, czego spodziewalibyśmy się raczej we wstępie.

Ponieważ czytelnik znajdzie wciąż jeszcze w księgarniach inną biografię Krzywoustego, mianowicie Bolesław III Krzywousty Karola Maleczyńskiego wznowioną w 2010 r., kilka słów trzeba poświęcić porównaniu ich obu. Maleczyński ukończył swą pracę jeszcze przed wojną, ale nakład uległ zniszczeniu w 1939. Nie w pełni zachowane dzieło uzupełniło i wydało z pełnym aparatem badawczym grono naukowe dopiero w 1975, już po śmierci autora. Z tego względu książka Rosika jest znacznie bardziej aktualna pod względem stanu badań. Rosik poświęca też miejsce na przedstawienie Krzywoustego jako człowieka – postać mającą emocje, wady, życie prywatne – zamiast koncentrować się tylko na jego działaniach politycznych i ich kontekście międzynarodowym, jak Maleczyński. Wreszcie najnowszą biografię czyta się raczej łatwo i przyjemnie, podczas gdy starsze dzieło trzeba czytać w skupieniu i nie przychodzi to bez trudności.

Na koniec nie mogę nie zająć stanowiska w kwestii wydania. Oddanie tej biografii w ręce Chroniconu było, według mnie, błędem. Świetna książka popularnonaukowa została potraktowana jak hermetyczne opracowanie przeznaczone dla wąskiej grupki profesorów. Szaro-bura okładka rodem z PRL-u i brak ilustracji (poza czarno-białymi zdjęciami monet na jednej stronie) nie zachęcą nikogo, kto przypadkowo się na nią natknie. Brak jakiejkolwiek promocji, czy marketingu skutkują tym, że mało kto w ogóle o książce słyszał. Wreszcie, last but not least, dystrybucja – książkę można zamówić tylko na stronie wydawnictwa, ewentualnie w specjalistycznej księgarni. To nie jest sposób na wydanie dobrej biografii Bolesława Krzywoustego.

Mimo tych przeciwności warto podjąć wysiłek i pokusić się o zakup książki Rosika. Nagrodą jest zapoznanie się z biografią na wysokim poziomie merytorycznym i zarazem przystępnie napisaną.

Tytuł Bolesław Krzywousty
Autor Stanisław Rosik
Wydawca Chronicon
Rok premiery 2013
Ilość stron 339
Ocena ocenaocenaocenaocenaocenaocenaocenaocenaocenaocena

Autor tekstu: Grzegorz Antosik

Podziel się

  • Facebook
  • Twitter
  • Email
  • Google Plus
Ten wpis umieszczono w kategorii Książki i otagowano jako , , , , , . Dodaj link do ulubionych. Dodaj komentarz lub zostaw trackback: Trackback URL.

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany i nie będzie rozpowszechniany.

Możesz używać następujących tagów i znaczników HTML <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

*