Bezprym: pustelnik i tyran na czele państwa

Recenzja: Błażej Śliwiński, Bezprym. Pierworodny syn pierwszego króla Polski, Avalon, 2014

BEZPRYMMnich pokorny, pustelnik, świętych wspomożyciel. Nieboga niesłusznie oczerniona. Nikt dotąd nie ośmielił się w ten sposób scharakteryzować Bezpryma. Dotąd Bezprym był tyranem, który zagarnął nienależną mu władzę, poganinem, nawet okrutnym psychopatą. Aż przyszedł Błażej Śliwiński i postanowił napisać jego historię na nowo.

Tak rozbieżne poglądy pojawiają się zazwyczaj w przypadku postaci, o których zachowały się szczątkowe informacje. Tak jest rzeczywiście z Bezprymem – właściwie mamy o nim dwie wzmianki. Na takiej bazie opracować biografię na 250 stron wydaje się zgoła niemożliwe. Dotąd mogliśmy przypuszczać, że akurat ten władca Polski monografii się nigdy nie doczeka. Były to jednak błędne przekonania.

Seria Wydawnictwa Avalon poświęcona średniowiecznym władcom ciekawie się rozwija. Dzięki niej otrzymujemy nie tylko wznowienia zasłużonych prac, ale również biografie zupełnie nowe, wypełniające luki na książkowym rynku. Wydana w tej serii praca poświęcona Bezprymowi dowodzi, że wydawnictwo potrafi również zaskakiwać.

Od pustelnika do tyrana

Prof. dr hab. Błażej Śliwiński jest kierownikiem Zakładu Historii Polski Średniowiecznej i Nauk Pomocniczych Historii Uniwersytetu Gdańskiego. Wyjaśnieniem zagadki Bezpryma zajął się więc specjalista. Nie oznacza to jednak, że autor uniknął kontrowersji.

Według Śliwińskiego, Bezprym urodził się gdzieś między 985 r. a przełomem lat 986/987. Po zjeździe gnieźnieńskim towarzyszył Ottonowi III w drodze do Rzymu. W 1001 r. po upadku Tivoli św. Romuald namówił go do porzucenia świeckiego życia i zostania eremitą w Pereum. By wyrwać stamtąd swojego pierworodnego syna Bolesław Chrobry posłał do mnichów, chcąc ściągnąć ich do zaplanowanej u siebie pustelni. Wśród braci przybyłych z Pereum zabrakło jednak Bezpryma. Ten udał się do kraju później, lecz w drodze został schwytany przez księcia czeskiego Jaromira i wykastrowany. W tej sytuacji Chrobry uposażył Bezpryma ziemią chełmińską, jednak zrezygnował z desygnowania go na swojego następcę, widząc w nim Mieszka II. Po śmierci króla w 1025 r. synowie Otton i Bezprym naciskali na większy ich udział we władaniu państwem, na co Mieszko II zareagował ich wygnaniem. Bracia udali się na Ruś, gdzie jednak nie uzyskali takiego poparcia, na jakie liczyli. Dopiero w 1029 doszli do porozumienia z cesarzem Konradem II, w wyniku którego dwa lata później Mieszko II został usunięty z tronu a na czele państwa obce siły posadziły Bezpryma. Ten co prawda krwawo, ale z sukcesem rozprawił się ze stronnikami ustępującego władcy i lokalnymi buntami społecznymi w Wielkopolsce. Niedługo później, bo już na początku marca 1032 r. zginął skrytobójczo z ręki jakiegoś możnego.

Tak wygląda historia władcy naszego kraju oczami Śliwińskiego. Większość tych wydarzeń to hipotezy palcem na wodzie pisane. Autor z jednej strony podkreśla, że dla historyków nic nie może być pewne, który to fakt powinni przyjmować z pokorą, ale z drugiej strony swoimi wyjaśnieniami raczej próbuje upewnić nas co do pomysłów wątpliwych a często zupełnie niewiarygodnych. Wątpliwy jest choćby pobyt Bezpryma w Pereum a już zupełnie niewiarygodna jego kastracja w Czechach. Przyjrzyjmy się bliżej dwóm poruszonym przez autora wątkom, tj. reakcji pogańskiej i tyranii rządów, by uświadomić z jakimi faktograficznymi problemami mamy do czynienia.

Gorliwy chrześcijanin czy pogański aktywista?

Śliwiński neguje związek Bezpryma z jakimikolwiek wystąpieniami pogańskimi. Czyniąc go mnichem konsekwentnie nie może go uznać później za przywódcę antychrześcijańskiego buntu. Sam bunt również odsuwa w czasie przychylając się do opinii umiejscawiających go po śmierci Mieszka II w 1034 r. a może nawet dopiero w 1037. Rok 1034 ma oparcie źródłowe w Rocznikach hildesheimskich i Kronice Anonima tzw. Galla. Daty około 3 lata wcześniejsze znajdujemy jednak w Powieści minionych lat (1030 lub 1031), Żywocie Mojżesza Węgrzyna i kronice Benedykta Minoryty (tutaj również jeszcze jeden wcześniejszy bunt z 1022 r.). Oprócz tego Kosmas zna jedynie prześladowania z roku 1022. I jak tu być mądrym? Nic nie jest stracone. Kosmasowi często zdarzały się pomyłki w datach, stąd zapewne również w tym przypadku pominął jedną rzymską cyfrę X przez co zmienił właściwą datę, tj. rok 1032. Przepisujący w XIV w. czeskie kroniki Benedykt Minoryta potraktował zapis Kosmasa jako jakieś inne powstanie, oprócz znanego mu z lat 1031-32, więc uznał, że powstania były dwa. Wygląda więc na to, że kilka źródeł zupełnie niezależnie od siebie (Powieść, Żywot, Kosmas) stwierdzałoby wybuch reakcji pogańskiej po śmierci Bolesława Chrobrego w latach 1030-32, co też znacznie szerzej ode mnie uargumentował Gerard Labuda. Niemiecki rocznik (a za nim Anonim) pomylił natomiast  śmierć Bolesława Chrobrego ze śmiercią Mieszka II i przesunął bunt na lata po śmierci Mieszka II zamiast Chrobrego. Rozumiem jeśli ktoś ma wątpliwości co do takiej interpretacji historycznych zapisków. Jednak niedawno, zupełnie niezależnie od tego wszystkiego, otrzymaliśmy wskazówkę chronologiczną dostarczoną przez archeologię. Sławomir Moździoch odkrył wielecką kącinę wybudowaną na miejscu zniwelowanego wału grodu we Wrocławiu. Datowanie dendrochronologiczne drewna użytego do budowy wskazało, że zostało ono ścięte między późną jesienią 1032 a wiosną 1033. W państwie chrześcijańskim taka pogańska świątynia nie miała prawa istnieć. Trzeba więc uznać, że najpóźniej jesienią 1032 r. reakcja pogańska zakończyła się sukcesem a wieleccy osadnicy na Śląsku mogli cieszyć się wolnością religijną. Nawet jeśli Bezprym nie był przywódcą tych wystąpień to z wielkim prawdopodobieństwem był ich świadkiem przed swoją śmiercią wiosną 1032 r. Śliwiński wszystko to wie, jednak próbuje podważać zarówno ustalenia Labudy, jak i szybkie użycie ściętego drewna do budowy kąciny.

Inny poważny problem to kwestia tyranii rządów Bezpryma. Roczniki hildesheimskie informują o nim, że „z powodu najstraszniejszej srogości swego tyraństwa, został zabity przez swoich”. Jak pogodzić ten cytat z wizją władcy-pustelnika, oddanego wierze chrześcijańskiej i sprawom innego świata, druha niemieckiego dworu, cesarzy Ottona III i Konrada II, jak chce go widzieć Śliwiński? Autor zauważa, że podobny epitet ze strony tego samego źródła dotknął Mieszka II. Przyczyną w tym wypadku był jego najazd na Saksonię, zrozumiała jest więc nieprzychylność strony będącej przedmiotem ataku. Nic jednak nie wiadomo o najazdach Bezpryma na zachodniego sąsiada a jego stosunki z cesarzami miały się układać bezkonfliktowo. Śliwiński uważa więc, że lepszą analogią władcy określanego mianem tyrana jest Bolesław Śmiały. Powinien on „w swoim kraju przebaczać, obdarowywać i nagradzać, wśród poddanych budzić lęk i równocześnie miłość, wrogom wewnętrznym okazywać łaskę i starać się uczynić ich swoimi przyjaciółmi” (s. 231). Bolesław Śmiały jednak postępował inaczej i, podobnie jak Bezprym, karał okrutnie swych wewnętrznych przeciwników. W tym jednak problem, że to zupełnie nietrafiona analogia. Czarną legendę Bolesława Szczodrego (Śmiałego) stworzył ponad 100 lat po opisywanych wydarzeniach Wincenty Kadłubek pisząc w Polsce. U jej podstaw legł konflikt króla z przedstawicielem władzy kościelnej – biskupem Stanisławem, której przedstawicielem był również Kadłubek. Za tyrana uznał więc polskiego władcę nie mający zbyt wielkiej wiedzy o faktach polski poddany, duchowny (podobnie jak duchownym był obiekt tyranii króla). Nie tłumaczy to w żaden sposób dlaczego za tyrana uznał Bezpryma duchowny nie będący jego poddanym, nie doznający krzywdy z jego strony ani ze względu na narodowość, ani na stan. Są więc tylko dwa wytłumaczenia tej wrogości: albo stosunki Bezpryma z cesarzami nie układały się tak sielankowo, jak chce Śliwiński, i dał się im w pewnym momencie mocno we znaki (o czym zupełnie nic nie wiadomo), albo przyłożył rękę do prześladowania chrześcijan i hierarchów kościelnych (co mogłoby znaleźć jakieś źródłowe oparcie).

Książka Błażeja Śliwińskiego ma swoje plusy i minusy. Nie można mu odmówić znakomitego rozeznania w literaturze i uwzględnienia wszelkich dotychczasowych stanowisk. Nie przełożyło się to jednak na zaprezentowanie teorii lepiej ugruntowanych w faktach, trudniejszych do podważenia. Autor wysuwa kilka koncepcji zupełnie nowatorskich, ale są one solidnie uargumentowane tylko w jego własnym przekonaniu i wątpię, by zyskały uznanie w świecie mediewistów. Ostatecznie żywot Bezpryma okazuje się tylko pasmem spekulacji, choć roztrząsanych na długim ciągu stron.

Tytuł Bezprym. Pierworodny syn pierwszego króla Polski (986-zima/wiosna 1032)
Autor Błażej Śliwiński
Wydawca Avalon
Rok premiery 2014
Ilość stron 269
Ocena ocenaocenaocenaocenaocenaocenaocenaocenaocenaocena

Autor tekstu: Grzegorz Antosik

Podziel się

  • Facebook
  • Twitter
  • Email
  • Google Plus
Ten wpis umieszczono w kategorii Książki i otagowano jako , , , , , , , , , . Dodaj link do ulubionych. Dodaj komentarz lub zostaw trackback: Trackback URL.

Jeden Komentarz

  1. Iudes
    Opublikowano 24 listopada 2014 o 18:25 | Link

    Prekursorem „tworzenia” monografii naukowych o Piastach, o których zachowały się strzępy wiadomości źródłowych, był już Krzysztof Benyskiewicz, Mieszko Bolesławowic 1069-1089. Źródła i tradycja historiograficzna, Kraków 2005. Niesiety, z pustego i Salomon nie naleje. W przypadku Bezpryma (rekonstrukcja imienia niepewna) uważam, że wciąż prawdopodobna jest hipoteza odesłania Bezpryma wraz z matką, drugą żoną Bolesława Chrobrego (utożsamianą przez Śliwińskiego z Karoldą) na Węgry. Po śmierci Mieszka I również Oda wraz z synami (obojętna jest tutaj kwestia czy z dwoma, czy z trzema) została wygnana z kraju przez Bolesława Chrobrego, pomimo, że w przyszłości Mieszko i Lambert mogli w sprzyjających okolicznościach rościć pretensje przynajmniej do części władztwa po swoim ojcu. Tak się jednak nie stało i definitywnie zniknęli w pomroce dziejów. Natomiast Bezprym, pierworodny syn Bolesława Chrobrego, zdołał na moment uchwycić władzę w Polsce, co zostało odnotowane w Rocznikach hildesheimskich. Pod rokiem 1032 w tychże rocznikach zanotowano, że Bezprym „z powodu najstraszniejszej srogości swego tyraństwa, został zabity przez swoich, nie bez knowań braci”.

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany i nie będzie rozpowszechniany.

Możesz używać następujących tagów i znaczników HTML <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

*