Topory lednickie zdradzają część swych sekretów

1toporChłodna toń jeziora Lednica kryje nie lada zagadkę. Z nie do końca wyjaśnionych przyczyn trafiła tam broń, głównie topory, w ilości niespotykanej w całej Europie Środkowej. W tym roku Muzeum Pierwszych Piastów na Lednicy kończy realizację projektu „Topory średniowieczne z Ostrowa Lednickiego i Giecza”, który został dofinansowany ze środków Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. W jego ramach przeprowadzono serię badań rzucających nieco światła na zagadkę lednickich militariów.

Część zabytków okazała się mieć chronologię późnośredniowieczną, więc nie można ich łączyć ze zdobyciem Ostrowa Lednickiego przez wojska Brzetysława w 1039 r. Trudności sprawia odróżnienie toporów bojowych od siekier używanych w obróbce drewna, choć niewątpliwie w jeziorze utonęły jedne i drugie. Wreszcie zupełnie nowych informacji dostarczyły badania materiałowe, dzięki czemu wiemy z czego wykonywano stylisko i jak osadzano na nim żeleziec. Czy najnowsze ustalenia zbliżają nas do wyjaśnienia jak tona żelaza zatonęła w jeziorze?

W sumie z odmętów Lednicy pracownicy Zakładu Archeologii Podwodnej Instytutu Archeologii Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu wydobyli dotąd 141 toporów. Oprócz nich natrafiono w wodzie na militaria zupełnie unikatowe, takie jak hełm z nosalem czy kolczuga. Większość toporów (90 sztuk) zalegała w strefie przybrzeżnej po zachodniej stronie Ostrowa Lednickiego, a po stronie wschodniej, w rejonie tzw. mostu gnieźnieńskiego, kolejnych 51 sztuk.

Nie wszystko pochodzi z wczesnego średniowiecza

Znaleziska te wyróżnia nie tylko ich liczebność, ale również doskonały stan zachowania. Wilgotne środowisko spowolniło procesy gnilne, dzięki czemu w wielu przypadkach przetrwały elementy organiczne, takie jak drewniane fragmenty toporzyska oraz służące do ich mocowania i uszczelniania skóry.

Ponowne studia nad chronologią toporów lednickich pozwoliły powiązać je z trzema okresami historycznymi. Pierwszy, tj. IX i 1. połowa X w., to czas powstawania ośrodka grodowego na Ostrowie Lednickim. Drugi okres rozciąga się na 2. połowę X i 1. połowę XI w. W ten sposób datowana jest zdecydowanie najliczniejsza grupa znalezisk. Część zbioru uznano za okazy późnośredniowieczne.

- Szczegółowa analiza typologiczno-chronologiczna pozwoliła na pewne uściślenia a momentami zupełną zmianę dotychczasowego datowania niektórych okazów – ujawnia archeolog i bronioznawca mgr Piotr Kotowicz z Muzeum Historycznego w Sanoku. – Okazało się, ze część zabytków uznawana za wczesnośredniowieczne jest w rzeczywistości późnośredniowieczna. To ciekawa obserwacja.

Topory późnośredniowieczne należy łączyć z funkcjonowaniem dworu na kopcu na pobliskiej wyspie Ledniczce, datowanego na koniec XIV i początek XV w.

Jak tyle żelastwa wpadło do wody

Niestety zagadką wciąż pozostaje dlaczego topory w tak niespotykanej ilości utonęły w wodach jeziora Lednica. Piotr Kotowicz próbuje pogodzić różne koncepcje:

- W literaturze pojawiły się trzy główne hipotezy dotyczące tego problemu. Dominuje ta wiążąca odkrywane zabytki z najazdem Brzetysława w 1039 roku; mniej spektakularne i słabiej podnoszone są te mówiące o zagubieniu części z tych zabytków w trakcie prac remontowo-budowlanych mostów i dostaniu się części z nich do jeziora w wyniku praktyk magiczno-kultowych. Moim zdaniem wszystkie trzy są uprawnione, ale należy zrezygnować z jednoznacznego wiązania wszystkich zabytków ze starciem w 1039 r., jak czyni to większość badaczy.

lednica

Rozmieszczenie znalezisk toporów w jeziorze Lednica

Badania Piotra Kotowicza zdają się dowartościowywać jednak drugą hipotezę. – Przebadałem te zabytki również pod kątem ich wagi – dodaje Kotowicz – i okazuje się, iż znacząca ich większość ma ciężar przekraczający 500 g, a więc bardzo duży. Dla porównania ukazałem w opracowaniu ile ważą przeciętnie topory odkrywane w grobach na terenie Polski – to jest 100-200 g. Duża dysproporcja, prawda? Moim zdaniem zatem znaczna część tych toporów została pomyślana jako narzędzia i być może zagubiona w trakcie prac naprawczych, co nie znaczy jednak, że w ekstremalnej sytuacji nie sięgano po owe narzędzia wykorzystując je jako oręż. Taką sytuacją mógł być również najazd Brzetysława.

Jak zauważa archeolog, teorię reliktów pobitewnych osłabia również brak szkieletów ludzkich odnalezionych wzdłuż linii mostów. Powinny się przecież zachować jeśli broń miała należeć do poległych wojowników.

Pochodzenie i wykonanie

Sporo uwagi przyciągała dotąd sprawa pochodzenia toporów lednickich mogących być świadectwem stacjonowania w państwie pierwszych Piastów wikińskiej drużyny. Najliczniejszą jednak grupę stanowią topory o pochodzeniu lokalnym. Starsze okazy łączy się z wpływami wielkomorawskimi lub postwielkomorawskimi. Są również liczne nawiązania skandynawskie, a właściwie znaleziska o bardzo szeroko rozciągających się analogiach – od Pomorza i Skandynawii przez Ruś po strefę plemion bałtyjskich i ugrofińskich.

Pewne rozczarowanie przyniosły próby ustalenia funkcji przedmiotów. W większości przypadków nie udało się ustalić, czy wykorzystywane były w celach bojowych czy gospodarczych. Pewne użytkowanie bojowe przypisuje się wydobytym czekanom i toporom posiadającym szerokie, wachlarzowate ostrze; także okazom bogato zdobionym, będącym wyznacznikiem wysokiego statusu właściciela oręża.

- Za wyjątkowe uważam to, że udało się w ramach tego opracowania wykonać całą serię badań specjalistycznych, głównie obejmujących oznaczenia gatunkowe drewna toporzysk oraz skóry służącej do lepszego dopasowania toporzyska do żeleźca – podkreśla Piotr Kotowicz. – Te pierwsze to największa w tym momencie seria europejska, te drugie są pionierskie – nikt wcześniej tego nie robił. Oczywiście swoje znaczenie ma wykonanie licznych analiz technologicznych żeleźców, wykonane metodami nieinwazayjnymi. To duża seria, największa w Polsce, i czeka jeszcze na swoją całkowitą interpretację.

robotatoporem

Cieśla przy pracy z użyciem toporów

Badania materiałowe ujawniły przewagę drewna grabu jako surowca stosowanego do oprawy toporów. Naukowcy uważają, że ta preferencja miała charakter lokalny. Wiemy już także, że przy osadzaniu żeleźca na drewnianym stylisku wykorzystywano skóry małych przeżuwaczy, takich jak owca i koza. Skórę nakładano tak, aby mizdra przylegała do drewna a lico do metalu. Zarówno użyty materiał, jak i jego zastosowanie poprawiały trwałość mocowania żeleźca na stylisku narzędzia wymagającego odporności na duże obciążenia mechaniczne.

Ostatnie badania, choć dostarczyły wielu nowych danych, wciąż nie wyjaśniają wszystkiego i nie zamykają sprawy. Kolejnych odpowiedzi może udzielić kompleksowe opracowanie wszystkich zabytków. Tymczasem naukowcy z Polski i zagranicy mogą się zapoznać z wynikami badań dzięki dwujęzycznej (po polsku i angielsku) publikacji Topory średniowieczne z Ostrowa Lednickiego i Giecza wydanej przez Muzeum Pierwszych Piastów na Lednicy.

Autor tekstu: Grzegorz Antosik

Podziel się

  • Facebook
  • Twitter
  • Email
  • Google Plus
Ten wpis umieszczono w kategorii Archeologia i otagowano jako , , , , , , , , , . Dodaj link do ulubionych. Dodaj komentarz lub zostaw trackback: Trackback URL.

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany i nie będzie rozpowszechniany.

Możesz używać następujących tagów i znaczników HTML <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

*