Przedromański kościół na Wzgórzu Lasoty kryje morawską tajemnicę?

benedyktynow Od kilku miesięcy trwają prace konserwatorskie w kościele św. Benedykta w Krakowie na Wzgórzu Lasoty. W ich trakcie natrafiono na pozostałości starszego kościoła. Prowadzący badania archeolog Jacek Czuszkiewicz przypuszcza, że może to być jeden z najstarszych kościołów w Polsce wybudowany przez morawskich architektów.

Obalona została teza prof. Wiktora Zina, prowadzącego w tym miejscu badania archeologiczne w latach 60-ych XX w., mówiąca, że kościół pierwotnie miał kształt rotundy. Po rotundzie nie ma śladu, widać za to mur prostokątnej nawy z półkolistą absydą.

- Przy zachodniej ścianie (przeciwnej ołtarzowi) miał się znajdować łuk nawy rotundy. Nie ma go – powiedział Dziennikowi Polskiemu Jacek Czuszkiewicz. – Znaleźliśmy natomiast mur z piaskowca, który jest pozostałością kościoła przedromańskiego o czworokątnej nawie. Łukiem mur biegnie w zupełnie innym miejscu, wokół ołtarza – pierwotny kościół miał więc półkolistą absydę. Mury pierwszej świątyni wykonane są z płytek i ciosów kamiennych z piaskowca tzw. myślenickiego (właśnie z Myślenic mógł tu trafić).

- Kościołów przedromańskich o takiej formie nie ma w tym rejonie. Jest na Ostrowie Lednickim w Wielkopolsce, a częste są na Morawach – dodaje Czuszkiewicz.

Na razie nie ma możliwości potwierdzenia słuszności tych przypuszczeń. Część wykopanych obiektów poddana zostanie analizie laboratoryjnej.

- Jest szansa wykrycia jakichś datowników przez archeologów, które by powiedziały właśnie, czy jest to kościół dokładnie z epoki przełomu X/XI wieku, gdy budowano gród wawelski, czy jest to wtręt importowany – mówił dla TVP dr Janusz Firlet, archeolog Zamku Królewskiego na Wawelu.

Kościół św. Benedykta - Widok od strony pd-wsch

Kościół św. Benedykta w latach 60-ych XX wieku

Badacze natknęli się również na mur dochodzący do kościoła – może to być część siedziby fundatora. Już latem zaczęto znajdywać pierwsze pochówki na zewnątrz kościoła. W ścianie również natknięto się na zamurowane czaszki. Podczas badania jednej z przypór, poniżej fundamentu natrafiono na wydrążony w skale pochówek około 8-letniego chłopca. Spoczywał na brzuchu, bez głowy, w skrzyżowanych rękach trzymając toporek.

Prace na zewnątrz świątyni właśnie dobiegły końca. Teraz wykopy zostają zabezpieczane geowłókniną i zasypane na okres zimowy. Prace będą kontynuowane wiosną. Do tego czasu archeolodzy przenoszą się do wnętrza świątyni.

Badania finansowane są przez Społeczny Komitet Odnowy Zabytków Krakowa w ramach renowacyjnych prac konserwatorskich przy elewacji i posadzce świątyni.

Dotąd powstanie kościoła zwykło się przypisywać benedyktynom z Tyńca. W XI-XII wieku obsługiwali oni kaplicę na Skałce i katedrę na Wawelu. Po raz pierwszy w źródłach istnienie kościoła św. Benedykta notuje Kodeks dyplomatyczny katedry krakowskiej św. Wacława z 1254 roku. Obecny kształt został mu nadany w XVI w., kiedy jego odnowy dokonał pleban bolechowski ks. Mikołaj Drozdowski w 1589 r.

Autor tekstu: Grzegorz Antosik

Podziel się

  • Facebook
  • Twitter
  • Email
  • Google Plus
Ten wpis umieszczono w kategorii Archeologia i otagowano jako , , , , , , , . Dodaj link do ulubionych. Dodaj komentarz lub zostaw trackback: Trackback URL.

2 Komentarze

  1. Iudex
    Opublikowano 29 listopada 2014 o 19:23 | Link

    Teza o morawskich korzeniach Kościoła w Małopolsce znów wypłynęła w mediach za sprawą badań archeologicznych w kościele św. Benedykta na Krzemionkach, ale jak wiadomo kamień w tym przypadku myślenicki piaskowiec jest słabym datownikiem. Zdanie „Po raz pierwszy w źródłach istnienie kościoła św. Benedykta notuje Kodeks Dyplomatyczny Katedry Wawelskiej z 1254 roku” powinno być przeredagowane na: „Po raz pierwszy w źródłach istnienie kościoła św. Benedykta notuje dokument z 1254 roku, wydany/opublikowany przez Franciszka Piekosińskiego w Kodeksie dyplomatycznym katedry krakowskiej św. Wacaława, t. I, Kraków 1874″.

    • Grzegorz Antosik
      Opublikowano 29 listopada 2014 o 20:31 | Link

      Dzięki za zwrócenie uwagi.
      Kamień nie jest datownikiem, do tej pory nie odkryto też chyba nic innego, co mogło by służyć do datowania starszego obiektu.
      Osobiście nie widzę żadnych poważnych wskazówek dla reanimacji teorii morawskich wpływów w Małopolsce. Odkrycie morawskiego kościoła w Polsce południowej ogłaszano już kilkukrotnie. Tym razem pewnie też okaże się to zbytkiem optymizmu (sam Czuszkiewicz nie wydaje się do końca przekonany).

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany i nie będzie rozpowszechniany.

Możesz używać następujących tagów i znaczników HTML <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

*