Radomskiego kościoła nie ma i nie będzie

piotrowkaW ubiegłym tygodniu zakończyły się prace archeologiczne na radomskim grodzisku Piotrówka. Archeolodzy chcieli natrafić na pozostałości po średniowiecznym kościele. Odkryty pochówek pozwolił potwierdzić przypuszczenia co do lokalizacji świątyni, ale zarazem porzucono nadzieje na przetrwanie jakichkolwiek jej pozostałości.

Kościół był umiejscowiony w centrum grodu – można to było potwierdzić dzięki stwierdzeniu istnienia typowego dla tamtych czasów przykościelnego pochówku. W tym roku wykopano grób kobiety z końca XII lub początku XIII w., świątynia funkcjonowała więc najpóźniej od końca XII w. do XIV, może nawet XV w. Niestety na jej miejscu prowadzono później rabunkowe wydobycie piasku i żwiru. Z tego powodu nie ma raczej szans na przetrwanie resztek jej fundamentów. Nie można potwierdzić, czy była to świątynia drewniana, czy murowana. Odkryte w pobliżu bloki z piaskowca i wapienia mogą sugerować to drugie.

Archeolodzy wydobyli sporo drobnych znalezisk. Duża ich część znajdowała się w piwnicy domu z XIII w.

- Stan ruin świadczy o tym, że budynek uległ spaleniu – opowiadał dr Maciej Trzeciecki z Polskiej Akademii Nauk dla serwisu cozadzien.pl. – Paradoksalnie przez to zachowało się wiele ciekawych rzeczy. Są to przede wszystkim monety, szala wagi, dwa topory rycerskie, stopione srebro, rękojeść od puginału, a także naczynia, w których ku naszemu zdziwieniu były orzechy laskowe. Kto wie, możliwe, że w tym miejscu funkcjonowała przed wiekami mennica. Jedno jest pewne, centralna część grodu była przeznaczona dla elit, w tym rycerstwa.

Monet z piwnicy spalonego budynku było 50, głównie denary Władysława Łokietka rzadko spotykane w innych rejonach kraju. Na tej podstawie opiera się przypuszczenie, że budynek był mennicą. Ponadto trafiły się tam polskie i niemieckie denary krzyżowe z XI w., denar Kazimierza Wielkiego, także grosze praskie Wacława II i Jana Luksemburskiego.

Ze względu na wydobytą wagę jubilerską i pół kilograma stopionego srebra dr Trzeciecki ma też konkurencyjną teorię co do funkcji budynku – mógł tam mieszkać złotnik. W tym roku trafiła się również ołowiana głowica buławy.

W tym roku skończyła się umowa na prowadzenie prac archeologicznych. Maciej Trzeciecki nie wyklucza, że zostanie przedłużona, ale przychyla się raczej do przeprowadzenia prac weryfikacyjnych najwcześniej dopiero za kilka lat. W tej chwili chciałby opracować monografię Piotrówki. Będzie się również zajmował przygotowywaniem Parku Kulturowego Stary Radom.

Wszystkie odkryte zabytki trafiły do Muzeum im. Jacka Malczewskiego w Radomiu, gdzie będzie można je oglądać.

Autor tekstu: Grzegorz Antosik

Podziel się

  • Facebook
  • Twitter
  • Email
  • Google Plus
Ten wpis umieszczono w kategorii Archeologia i otagowano jako , , , , , . Dodaj link do ulubionych. Dodaj komentarz lub zostaw trackback: Trackback URL.

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany i nie będzie rozpowszechniany.

Możesz używać następujących tagów i znaczników HTML <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

*