Kłopotliwe odkrywanie średniowiecznego Mielnika

OLYMPUS DIGITAL CAMERAMielnik nieoczekiwanie zdaje się zdradzać swoją nieznaną średniowieczną historię. W czerwcu na teren dawnego rynku wejdą archeolodzy by przeprowadzić wykopaliska. Specjaliści zajmą się też badaniem i konserwacją odkrytej nieopodal w nurtach Bugu dłubanki.

Działania te mają jednak w głównej mierze charakter ratowniczy. Wiadomość o odkryciu dłubanki obiegła media w maju, gdy dotarła do archeologa Grzegorza Śnieżko. Nie przedarła się natomiast informacja, że odkrycia dokonano już w 2013 r. i zabytek jest dzisiaj w złym stanie. Również dwa lata temu objęty ochroną konserwatorską rynek Mielnika rozkopały koparki, choć wykonawca robót nie posiadał stosownych pozwoleń, i zniszczyły stanowisko archeologiczne.

Gród mielnicki powstał zapewne w XI w. Jego nazwę po raz pierwszy wymienia Latopis ipatijewski pod rokiem 1240 i 1260. Był to teren rywalizacji o wpływy pomiędzy Polską a Rusią. W roku 1440 od księcia Bolesława IV Mazowieckiego Mielnik otrzymał prawa miejskie (prawo chełmińskie). Swoją świetność przeżywał za czasów Jagiellonów, którzy chętnie wizytowali tutejszy zamek. Jako jedno z pierwszych miast podlaskich Mielnik otrzymał na początku XVI w. prawa miejskie magdeburskie. Mniej więcej w tym czasie podpisano tutaj również takie dokumenty jak unia mielnicka, przywilej mielnicki i zwołano sejmik litewski.

Rynek ujawnia średniowieczne zabytki

Teren dawnego rynku miejskiego dziś jest parkiem. Na początku 2013 r. firma budowlana rozpoczęła tam budowę kanalizacji. 14 lutego prace zostały wstrzymane ze względu na zgłoszenie naruszenia ustawy o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami. Firma prowadziła wykopy na terenie podległym ochronie konserwatorskiej bez nadzoru archeologa.

Sprawa zaniepokoiła Grzegorza Śnieżko, doktoranta w Instytucie Archeologii i Etnologii PAN i pracownika Zamku Królewskiego w Warszawie. Zwrócił uwagę, że na rynku Mielnika nigdy dotąd nie miały miejsca badania archeologiczne. – A to właśnie w trakcie badań na terenie rynków miast dochodzi nierzadko do spektakularnych odkryć – zwracał się do Adama Toboty, wójta gminy Mielnik. – To w tym miejscu skupiało się życie gospodarcze i administracyjne mieszkańców Mielnika i ziemi mielnickiej, ponieważ tutaj odbywały się targi oraz stał ratusz miejski. To do sądu w Mielniku zjeżdżali mieszkańcy ziemi mielnickiej, którym doskwierali włodarze, kierujący się własną prywatą.

Śnieżko znalazł w miejscu pracy koparek m.in. fragmenty średniowiecznych naczyń. Według niego daje to nadzieję na ciekawe odkrycia. W ciągu najbliższych dni rozpocznie w tym miejscu właściwe prace archeologiczne razem z dr Michałem Dzikiem i dr Łukaszem Miechowiczem. Rada Gminy Mielnik przyznała na nie 30 tys. zł.

- W czerwcu przeprowadzimy w całym rynku badania elektrooporowe – powiedział Śnieżko dla Kuriera Podlaskiego – które polegają na tym, że wykonuje się pomiary, które pokażą nam czy w ziemi zalegają obiekty mające inne przewodnictwo niż drewno. Żebyśmy mniej więcej wiedzieli co jest w ziemi, zanim wbijemy szpadel. W sierpniu planujemy wytyczenie sondażowego wykopu, nie mamy czasu ani pieniędzy na całość rynku. Będzie też szereg odwiertów geologicznych.

Dłubanka z Bugu

W sierpniu 2013 r. Marek Saciuk podczas wędkowania w Bugu na wysokości wsi Stary Bubel natknął się na resztki zatopionej łodzi. O znalezisku poinformował ówczesnego wójta Adama Tobotę, ten jednak nie przekazał sprawy do właściwych instytucji. Grzegorz Śnieżko dowiedział się o tym dopiero 2 sierpnia br. i pięć dni później zadokumentował znalezisko.

bug_sniezko

Bug w miejscu odkrycia dłubanki (fot.: Grzegorz Śnieżko)

Znalazca, przy początkowym braku zainteresowania ze strony urzędu, zlecił we własnym zakresie badania w Laboratorium Datowań Bezwzględnych w Cianowicach. Analiza próbek drewna metodą radiowęglową przyniosła wyniki w postaci datowań między końcem XV a połową XVII w. Jednak po prawie dwóch latach od wyciągnięcia z wody łódź zaczyna ulegać naturalnym procesom korozji i wymaga natychmiastowego zabezpieczenia.

Finansowe wsparcie zaoferował już nowy wójt, Eugeniusz Wichowski, choć szacunki kosztów badania i konserwacji jeszcze trwają. Po zakończeniu wszystkich tych czynności dłubanka trafi na wystawę do Ośrodka Dziejów Ziemi Mielnickiej.

Dłubankę najprawdopodobniej wykonano z dębiny. Zachowany fragment mierzy 4 m, ale pierwotnie był kilkanaście centymetrów dłuższy. Widoczne są pozostałości po grodzi w połowie długości łodzi a na wysokości dziobu – zapewne pozostałości po zamocowanej ławce i uchwycie liny cumowniczej.

Dłubanka służyła właścicielowi do połowu ryb i przemieszczania się. Znanych jest około 330 podobnych zabytków z okresu średniowiecza i nowożytności.

Autor tekstu: Grzegorz Antosik

Podziel się

  • Facebook
  • Twitter
  • Email
  • Google Plus
Ten wpis umieszczono w kategorii Archeologia i otagowano jako , , , , , , . Dodaj link do ulubionych. Dodaj komentarz lub zostaw trackback: Trackback URL.

4 Komentarze

  1. korek
    Opublikowano 10 czerwca 2015 o 20:02 | Link

    Kiedy zostaną opublikowane wyniki badań zamku w Mielniku, które w 2010 roku prowadziła Aldona Andrzejewska z UŁ???

    • Grzegorz Antosik
      Opublikowano 10 czerwca 2015 o 21:46 | Link

      Nic mi nie wiadomo na temat publikacji. Najlepiej pytać wprost u dr Andrzejewskiej.

  2. A. Andrzejewska
    Opublikowano 15 czerwca 2015 o 10:24 | Link

    Opracowanie wyników wielosezonowych badań zamku przygotowuje zespół badaczy. Efektem tych prac będzie publikacja.

    • korek
      Opublikowano 16 czerwca 2015 o 21:12 | Link

      Dziękuję Pani doktor za odpowiedź, która bardzo mnie uspokoiła, bo obawiałem się, że badania nie będą opracowane. Czekam z niecierpliwością i pozdrawiam!

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany i nie będzie rozpowszechniany.

Możesz używać następujących tagów i znaczników HTML <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

*