Genetycy potwierdzają obecność Skandynawów w średniowiecznej Polsce

vikings(aktualizacja 04.03) Archeolodzy od dawna wskazywali na ślady obecności wikingów i ludności skandynawskiej przebywających na terenie wczesnośredniowiecznej Polski. Rozważano jaki charakter miała ich pomoc w budowie państwa i czy stanowili istotny składnik piastowskiej drużyny. Wiele przedmiotów nie dało się jednak bezpośrednio powiązać z fizyczną obecnością Skandynawów, gdyż mogły one przybyć jako importy.

Najnowsze badania zespołu naukowców z Uniwersytetu Medycznego w Łodzi prowadzone wspólnie z naukowcami z Instytutu Archeologii i Zakładu Antropologii Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu szczątków ludzkich z Napola wskazują, że obecność ludzi z północy staje się coraz bardziej realna.

Cmentarzysko w Napolu

Na niewielkim cmentarzysku w Napolu na ziemi chełmińskiej, funkcjonującym w XII w., archeolodzy prof. Wojciech Chudziak i dr Jacek Bojarski zlokalizowali 24 pochówki. Napole leżało przy szlaku z Rusi na Pomorze. Drewniana konstrukcja w jednym z grobów (nr 13) sugerowała, że mamy do czynienia z tzw. grobem komorowym, być może związanym ze skandynawskimi przybyszami.

Jednak szkielet z grobu komorowego w Napolu, jak i większości grobów z tego cmentarzyska, się nie zachował, więc nie może być poddany badaniom.

Bogate i nietypowe wyposażenie (żelazny nóż, grot włóczni) grobu szkieletowego nr 7 w Napolu również sugerowało archeologom obce pochodzenie pochowanego tam mężczyzny. Klasyczna antropologia nie jest jednak w stanie udzielić odpowiedzi na pytanie, czy dany osobnik jest pochodzenia miejscowego. Dlatego do gry wkracza genetyka.

Wyniki badań genetycznych

Próbki z Napola w postaci dobrze zachowanych zębów zostały wyselekcjonowane przez dr. hab. Tomasza Kozłowskiego z Zakładu Antropologii UMK, gdzie materiał kostny z Napola jest przechowywany i przekazane do badań genetycznych dr. Tomaszowi Płoszajowi z UM w Łodzi w ramach wspólnie realizowanego grantu badawczego NCN. Pozyskano je z dwóch szkieletów dorosłych mężczyzn z cmentarzyska w Napolu (groby nr 7 i 8). Wyizolowane aDNA (DNA starożytne) posłużyło do wyciągnięcia wniosków na temat pochodzenia osobników. Unikatowy okazał się haplotyp wysokiego jak na owe czasy mężczyzny (169,8 cm) z grobu 8. Jego haplotyp mtDNA (DNA dziedziczone w linii żeńskiej) należący do haplogrupy I jest obecnie niezwykle rzadki w Europie (0,1%) i nie występuje w dzisiejszej Polsce. Nie znaleziono go również w żadnych próbkach aDNA od neolitu po średniowiecze pozyskanych w granicach dzisiejszej Polski.

Wykryty haplotyp jest charakterystyczny dla starożytnych populacji Skandynawii, gdzie jego częstość występowania wynosiła wtedy 12,5% (obecnie spadła do zaledwie 1,9%). Spośród wielu haplotypów należących do haplogrupy I w zamierzchłych czasach tylko jeden jest identyczny z tym z Napola. Należał do mężczyzny pochowanego w Bøgebjerggård (obecna Dania) w epoce żelaza.

„Zidentyfikowany haplotyp mógł reprezentować potomków osobnika, który przybył do Polski w czasie migracji po epoce żelaza, jak sugerowali archeolodzy” – napisali polscy naukowcy na łamach Annals of Human Biology.

napole

Cmentarzysko w Napolu z zaznaczonymi pochówkami badanymi przez genetyków (nr 7 i 8) oraz grobem komorowym (nr 13). Oprac. J. Bojarski

Według autorów, może to być argument potwierdzający teorie o obecności wikingów na ziemiach polskich w okresie tworzenia się państwa i ich udział w jego budowie. Ostrożniej wypowiada się na ten temat dr hab. Tomasz Kozłowski:

- Trzeba mieć świadomość, że mtDNA to tylko linia żeńska. Aby mówić na poważnie o udziale tych Skandynawów powinny być zrobione przede wszystkim analizy chromosomu Y. Moim zdaniem, wyniki mogą co najwyżej sugerować opisany scenariusz, ale jednoznacznie go nie potwierdzają. Stanowi to wyłącznie pewną przesłankę a temat powinien być dalej intensywnie drążony.

MtDNA pochodzące od osoby złożonej w grobie 7 jest już typowe dla naszego regionu. Jego haplogrupa H była rozpowszechniona w Europie od neolitu po średniowiecze i pozostaje tak do dzisiaj.

Groby komorowe – czy skandynawskie?

Według badaczy, położony na tym samym cmentarzysku grób komorowy sugeruje, że inne osoby tam pochowane również mogły być obcego pochodzenia. Postulowane są dalsze badania aDNA grobów komorowych, by potwierdzić, czy chowano w nich osoby pochodzenia skandynawskiego.

Kobietę w wieku 35-55 lat z grobu komorowego w Napolu wyposażono w sierp żelazny. Komora grobowa była znacznych rozmiarów, tj. 360 na 460 cm. Cechy tego pochówku znajdują najbliższe analogie w grobach komorowych z Ostrowitego (schyłek XI – przełom XII/XIII w.), Dziekanowic i Pnia (koniec X – początek XI w.).

Groby tego typu w tym okresie najczęściej spotykane były na terenie Skandynawii, północnych Niemiec i Rusi, rzadziej w innych częściach Europy Środkowo-Wschodniej. Stąd przypuszczano, że zawierały one pochówki Skandynawów, choć rozważano również możliwość budowania ich dla przedstawicieli lokalnych elit.

W ubiegłym roku odkryto grób komorowy w Sandomierzu. To pierwszy taki grób w Sandomierskiem a drugi w Małopolsce (inny pochodzi z Krakowa – Zakrzówka). Jego odkrywca, dr Marek Florek, zaplanował zlecenie badań genetycznych, gdyż przypuszcza, że zmarły tam złożony był obcego pochodzenia, prawdopodobnie ruskiego.

Populacja średniowiecznej Polski mocno zróżnicowana genetycznie

W ubiegłym roku zespół z udziałem prof. Witasa opublikował inne artykuły ujawniające informacje na temat genetycznej struktury populacji wczesnośredniowiecznej Polski. W ich świetle populacja z cmentarzyska w Cedyni okazała się być bliższa populacjom finno-ugryjskim, niż tym z dzisiejszej Polski. Ponadto odkryto, że zdecydowana większość średniowiecznych mieszkańców Kujaw i ziemi chełmińskiej (próbki ze Starego Brześcia Kujawskiego i Gruczna) posiadała allel odpowiedzialny za trawienie laktozy, podczas gdy w Cedyni i Śródce nie było to wtedy jeszcze tak powszechne.

-  Zresztą działając z czystej ciekawości analizujemy aktualnie materiał z kilku innych stanowisk średniowiecznych – ujawnia Mediewalia.pl prof. Henryk Witas – ponieważ zróżnicowanie genetyczne ludzi żyjących w tym okresie jest bardzo duże i wydaje się być efektem wcześniejszego przemieszczania ludzi powodowanego różnymi przyczynami. Oczywiście będziemy publikować.

Opisane wyniki prac genetyków opublikowane zostały w artykule Tomasz Płoszaj, Krystyna Jędrychowska-Dańska, Alicja Masłowska, Tomasz Kozłowski, Wojciech Chudziak, Jacek Bojarski, Agnieszka Robaszkiewicz, Henryk W. Witas Analysis of medieval mtDNA from Napole cemetery provides new insights into the early history of Polish state na łamach Annals of Human Biology, 08 Feb 2016.

Autor tekstu: Grzegorz Antosik

Podziel się

  • Facebook
  • Twitter
  • Email
  • Google Plus
Ten wpis umieszczono w kategorii Archeologia, Publicystyka i otagowano jako , , , , , , , , . Dodaj link do ulubionych. Dodaj komentarz lub zostaw trackback: Trackback URL.

4 Komentarze

  1. Marek
    Opublikowano 28 lutego 2016 o 14:59 | Link

    Kolejny dowód, na niezbyt chętnie w Polsce uznawaną teorię o wpływie Skandynawów na tworzenie się polskiej państwowości. Mamy coraz więcej wikińskich artefaktów w Polsce, szczególnie przy Wiśle i Odrze.

    • Łukasz
      Opublikowano 28 lutego 2016 o 20:47 | Link

      Stwierdzenie baaaaaardzo na wyrost. Jest to z pewnością kolejny dowód na obecność Skandynawów – ale obecność to jeszcze nie wpływ na tworzenie się państwowości (a w tym przypadku chodzi jeszcze o XII w.)

      Obecności jakichś Skandynawów spodziewać się należało – choćby dlatego, że Skandynawia jest blisko.

      Druga sprawa to Ruś – tam Skandynawowie faktycznie tworzyli państwowość, więc u tamtejszych książąt i w ich otoczeniu „skandynawskich genów” z pewnością nie brakowało – a z Rusią Polskę piastowską łączyły żywe stosunki – nie tylko wojny, lecz także koligacje między książętami, a i zdarzało się Piastom przyjmować pretendentów do władzy na Rusi (wraz z orszakami i zwolennikami), którzy przegrali i szukali schronienia w Polsce – w świetle tej wiedzy (podręcznikowej, wszak to sprawy powszechnie znane) znalezienie skandynawskiego haplotypu nie powinno dziwić. Natomiast o wpływie na tworzenie się polskiej państwowości nie da się z tego znaleziska wywnioskować nic.

      • Grzegorz Antosik
        Opublikowano 28 lutego 2016 o 22:44 | Link

        W sumie to wszystko prawda. Autorzy jednak zdecydowali się sformułować tytuł artykułu i pewne jego tezy nie ograniczając się jedynie do potwierdzenia obecności Skandynawów (właściwie jednego Skandynawa), ale i próbując zająć stanowisko, co do ich roli. Wydaje się, że Skrok odcisnął pewne piętno na wyobrażeniach o ich funkcji w państwie polskim, co znalazło tutaj odzwierciedlenie.

  2. Opublikowano 20 maja 2017 o 07:15 | Link

    Obecność grobu Skandynawów jeszcze o niczym nie świadczy. Haplogrupy I1 i I2 nawet w Skandynawii, jeżeli dobrze pamiętam, to zaledwie 20% populacji obecnej Skandynawii. W takiej liczbie lub podobnej procentowo występuje wśród Skandynawów haplogrupa R1a1 dawnych Słowian Północnych. Jaki wpływ na kulturę Słowian mogli mieć Wikingowie? Pozytywny czy negatywny. W porównaniu ze Skandynawią ziemie Słowian były bogate. Skandynawska nieurodzajna gleba, ciężkie warunki klimatyczne, nie mogły sprzyjać tworzeniu się własnej kultury materialnej. Jedyne co mogli robić Wikingowie to napadać na sąsiadów i ich łupić. W wyprawach grabieżczych często brały udział kobiety. Dzisiaj nie możemy stwierdzić, czy znaleziono szczątki osoby, zmarłej podczas wyprawy grabieżczej. Obecność pozostałości Wikingów na polskim wybrzeżu Bałtyku łatwo wyjaśnić próbami kolonizacji oraz wyprawami łupieżczymi. Na marginesie warto wspomnieć, że nasza dynastia Jagiellonów ma rodowód skandynawski. Byli oni potomkami Ruryka Wielkiego założyciela Rusi Kijowskiej.

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany i nie będzie rozpowszechniany.

Możesz używać następujących tagów i znaczników HTML <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

*