Bezgłowe pochówki skazańców z Gliwic

galgenveldPodczas budowy Drogowej Trasy Średnicowej natrafiono w Gliwicach przy ul. Dworcowej na groby ludzi, których głowy złożono między nogami, lub w zgięciu ramienia. Odkrycie to wciąż okazuje się niezwykle popularne w mediach, gdyż okrzyknięte zostało cmentarzem wampirów, ponoć zupełnie wyjątkowym. W rzeczywistości mamy tu do czynienia prawdopodobnie z pochówkami skazańców z późnego średniowiecza a przykładów podobnych praktyk znamy setki.

W ciągu tygodnia zespół archeologa Łukasza Obtułowicza odkrył 42 groby. Początkowo wszystkie okazywały się mieć czaszki ułożone między nogami, ewentualnie w zgięciu ramienia. Potem natrafiono również na zwykłe, nienaruszone szkielety. Ponieważ ciała złożono bezpośrednio do komory grobowej, pozbawiwszy uprzednio wszelkiego wyposażenia, poważne trudności nastręczało datowanie cmentarzyska. W końcu okazało się jednak, że jedna z czaszek podparta została dwiema palcówkami – cegłami średniowiecznymi. Pozwala to wstępnie określić znalezisko na późne średniowiecze, może nieco młodsze.

Analiza dokumentów doprowadziła do wniosku, że miejsce to mogło być znane w przeszłości jako „psi cmentarz”. Chowano tam straceńców z miejskiej szubienicy. Psie pochówki (Hundbegräbnis), zwane też oślimi, były pośmiertną karą hańbiącą rozpowszechnioną od późnego średniowiecza. Dotyczyły skazańców i samobójców. Zajmował się nimi często rakarz, który zakopywał ciało byle jak w pobliżu szubienicy, lub na skrzyżowaniu dróg.

Antropolodzy po oględzinach kości jak na razie wskazali w jednym przypadku na uszkodzenia kręgów szyjnych świadczących o odcięciu głowy. Na razie nie wiadomo, czy nastąpiło to przed czy po śmierci denata.

Pochówek ściętego skazańca z głową między nogami, Steyerberg koło Nienburga

Pochówek ściętego skazańca z głową między nogami, Steyerberg koło Nienburga

Nie zachowały się w archiwach pisma z wyrokami sądowymi z Gliwic, więc nie można nic więcej powiedzieć o prawdopodobnie odkrytych ofiarach. Nie jest również znane położenie gliwickiej miejskiej szubienicy. Jeśli są to pochówki skazańców to należałoby szukać jej w pobliżu.

Na chwilę obecną archeolodzy nie wykluczają innych możliwości interpretacyjnych. Konkurencyjnymi propozycjami są hipotezy o cmentarzu ofiar wojen husyckich, lub wojny trzydziestoletniej.

Szkielety pozbawione głów są często interpretowane jako ślady praktyk antywampirycznych. Wynika to z wierzeń ludowych, takich jakie zanotował np. Paweł Szymański z Pisza odnośnie wydarzeń w Mierzwicach Starych w 1914 r.: „Tego jeszcze dnia ksiądz, wraz ze wszystkimi mieszkańcami wsi, udał się na cmentarz i kazał rozkopać grób domniemanego upiora. Po oderwaniu desek wieka trumny ukazały się plecy nieboszczyka. Jak opowiadała babcia, ciało miał wiotkie, leżał na brzuchu i zjadał się, gdyż palce poobgryzane miał ze skóry. Podczas gdy ksiądz modlił się za potępieńca – rydlem odcięto głowę nieboszczykowi i włożono pomiędzy nogi”.

Gdyby okazało się, że głowy odcinano po śmierci, mogłoby to być świadectwo podobnej praktyki antywampirycznej. Nie wyklucza to jednak możliwości, że mamy tu do czynienia ze skazańcami. Zabici przestępcy, podobnie jak pewne inne grupy ludzi, tj. zmarli gwałtowną śmiercią, samobójcy, obłąkani, byli posądzani o szczególne predyspozycje do stania się wampirem.

Autor tekstu: Grzegorz Antosik

Podziel się

  • Facebook
  • Twitter
  • Email
  • Google Plus
Ten wpis umieszczono w kategorii Archeologia i otagowano jako , , , , , , , , , , . Dodaj link do ulubionych. Dodaj komentarz lub zostaw trackback: Trackback URL.

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany i nie będzie rozpowszechniany.

Możesz używać następujących tagów i znaczników HTML <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

*